Hongkong: Propekińscy kandydaci zniechęcili wyborców do udziału w wyborach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 grudnia 2023, 13:04
Hongkong
Wybory w Hongkong z wyjątkowo niską frekfencją/shutterstock
Zaledwie 27,5 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Hongkongu oddało w niedzielę głos w lokalnych wyborach. Wprowadzona w lipcu zmiana ordynacji wyborczej miała - w zamyśle propekińskich władz - zagwarantować, że miastem będą rządzili wyłącznie "patrioci", co w powszechnym rozumieniu oznacza polityków lojalnych wobec KPCh.

Cztery lata temu, podczas poprzednich takich wyborów, które zbiegły się w czasie z masowymi prodemokratycznymi protestami w Hongkongu, rekordowa 71-procentowa frekwencja przyniosła miażdżące zwycięstwo obozu demokratycznego. Wówczas politycy opozycyjni wobec Pekinu zdobyli 388 z 452 miejsc w głosowaniu bezpośrednim.

Według oficjalnych danych w niedzielę do lokali wyborczych poszło ok. 1,19 z przeszło 4 mln uprawnionych wyborców.

Krytycy twierdzą, że najniższa frekwencja od momentu, gdy Hongkong znów znalazł się pod chińskimi rządami, odzwierciedla nastroje społeczne wobec forsowanej przez Pekin zasady Hongkongu rządzonego przez "patriotów" i tłumienia przez rząd sprzeciwu.

Zmiany przepisów

W lipcu hongkoński parlament, złożony głównie z przedstawicieli obozu propekińskiego, jednomyślnie przyjął poprawkę do kodeksu wyborczego, na mocy której do 88 (z 452) zmniejszono liczbę radnych wybieranych bezpośrednio przez obywateli. Kandydaci muszą uzyskać poparcie co najmniej 9 członków komitetów mianowanych przez rząd, co skutecznie doprowadziło do wykluczenia wszystkich partii prodemokratycznych.

Niezależny portal Hong Kong Free Press podkreśla, że ponad 90 proc. nowo wybranych radnych zasiadała w trzech komitetach, które same decydowały o tym, kto mógł wystartować w tych wyborach.

Mieszkańcy Hongkongu rezygnują z polityki

"Widać, że wszyscy zaczęli czuć, że wybory nie mają żadnego znaczenia" – mówi Lemon Wong, jeden z niewielu demokratów wciąż zaangażowanych w lokalną politykę. "Nawet zwolennicy establishmentu zadają sobie pytanie, dlaczego mają głosować, skoro wszystko jest takie samo" – dodał.

Rząd w Pekinie pogratulowały Hongkongowi "pomyślnego przeprowadzenia" wyborów, opisując je jako "uczciwe, sprawiedliwe, entuzjastyczne i uporządkowane" – podała agencja Xinhua. 

krp/ mal/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj