Potęga Chin i ZSRR nie byłaby możliwa, gdyby nie... pomoc USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 czerwca 2020, 00:30
Józef Stalin - 1935 r.
<p>Józef Stalin - 1935 r.</p>/Wikimedia Commons
Bez pomocy USA Chiny ani Związek Radziecki nie miałyby szans na podjęcie próby odebrania Stanom Zjednoczonym światowej dominacji

Stany Zjednoczone wygrały zimną wojnę ze Związkiem Sowieckim dzięki przewadze ekonomicznej. Względy strategiczne sprawiły, że podczas tej rywalizacji Waszyngton wspierał Chiny. Prezydent Richard Nixon w zamian za zerwanie przez Pekin i tak już trzeszczącego sojuszu z ZSRR zaoferował chińskim komunistom wyjście z międzynarodowej izolacji. Jimmy Carter przyznał ChRL klauzulę największego uprzywilejowania w wymianie handlowej, okazując wdzięczność za chiński bojkot Igrzysk Olimpijskich w Moskwie. George H.W. Bush puścił w niepamięć masakrę na placu Tiananmen, gdy w sierpniu 1990 r. przedstawiciel Pekinu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ poparł rezolucję nr 660 – dawała ona koalicji zorganizowanej przez USA zielone światło do interwencji w Kuwejcie i Iraku. Bush senior wsparł także chińskie starania o przyjęcie do Światowej Organizacji Handlu. Nic przeciwko temu nie miał Bill Clinton, choć Państwo Środka stało się członkiem WTO w listopadzie 2001 r., gdy w Białym Domu urzędował już George W. Bush. Krok po kroku Ameryka usuwała przeszkody uniemożliwiające Chinom stanie się światowym mocarstwem. Aż nadeszło bolesne przebudzenie, gdy protegowany rzucił wyzwanie mentorowi.

Podobnie rzecz się miała z komunistami rządzącymi ZSRR. Niezależnie od tego, ile gospodarczo zawdzięczali Ameryce, i tak ją nienawidzili najmocniej.

Marzenie Stalina

Pod koniec lata 1929 r. na ludzi pracy w Związku Radzieckim czekała bardzo przykra niespodzianka – Rada Komisarzy Ludowych zniosła wolne niedziele. W ich miejsce wprowadzono ruchomy tydzień pracy, nazwany nieprerywką. Składał się on z pięciu dni roboczych, po których miało się dzień odpoczynku (albo nie, jeśli wymagały tego plany produkcyjne). Przy okazji zlikwidowano też wiele innych, zwyczajowo wolnych dni, włącznie z Bożym Narodzeniem. Zastąpiono je świętem industrializacji – jego obchodzenie polegało na tym, że robotnicy musieli wpłacać składki na fundusz uprzemysłowienia ZSRR.

©

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj