MSZ: decyzja Rosji dotycząca polskich dyplomatów to przejaw polityki agresywnej, dążącej do eskalacji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
23 kwietnia 2021, 16:50
Moskwa
<p>Moskwa</p>/ShutterStock
Patrzymy na decyzję strony rosyjskiej ws. polskich dyplomatów jako na kolejny przejaw polityki agresywnej, dążącej do eskalacji, do zaogniania stosunków z partnerami; będziemy na to odpowiednio reagować - powiedział w piątek wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

W piątek ambasador RP w Moskwie, Krzysztof Krajewski został wezwany do MSZ Federacji Rosyjskiej, gdzie zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wręczono mu notę dyplomatyczną z informacją o uznaniu pięciorga polskich dyplomatów za personae non gratae.

"Patrzymy na tę decyzję strony rosyjskiej jako na kolejny przejaw polityki agresywnej, dążącej do eskalacji, do zaogniania stosunków z partnerami" - komentował wiceszef polskiej dyplomacji w programie "Newsroom" wp.pl.

Przekazał, że na uznanie polskich dyplomatów za osoby niepożądane polskie władze będą reagować "odpowiednio" i poinformują o tej reakcji "w stosownym czasie". "Warto też zwrócić uwagę, że podobne działania w stosunku do Rosji podejmowało w ostatnim czasie kilka państw. Niewykluczone jest także, że podobne działania również inne państwa będą podejmować" - dodał.

Jabłoński stwierdził, że nie jest istotne, co zrobi jeden, czy drugi kraj, tylko czy całość świata zachodniego, UE, NATO, będzie w tej sprawie solidarna i będzie w stanie powstrzymać "agresywne działanie Kremla".

"Wszelkie działania polegające na próbie zamykania oczu, próbie udawania, że nic się nie dzieje i prowadzenia polityki gospodarczej opartej na negocjowaniu kontraktów gazowych, budowie gazociągu Nord Stream 2, to jest rzecz absolutnie niedopuszczalna, niesolidarna i w praktyce prorosyjska, proputinowska" - oświadczył.

Wiceszef MSZ apelował też do polskiej opozycji, by w polityce międzynarodowej "mówić jednym głosem i nie wykorzystywać tych sporów do wzajemnych ataków".

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało w piątek, że pięciu pracowników ambasady RP w Moskwie zostało uznanych przez MSZ Rosji za osoby niepożądane i mają oni opuścić Rosję do końca dnia 15 maja.

W ubiegły czwartek do polskiego MSZ wezwano ambasadora Rosji, któremu wręczono notę dyplomatyczną zawierającą informację o uznaniu za personae non gratae trzech pracowników Ambasady Federacji Rosyjskiej w Warszawie. Następnie szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow poinformował, że w odpowiedzi na te decyzje Warszawy Rosja wydali pięciu polskich dyplomatów.

Polskie MSZ wyjaśniło w komunikacie z ubiegłego tygodnia, że podstawą do wydalenia trzech rosyjskich dyplomatów było" naruszenie przez wskazane osoby warunków statusu dyplomatycznego oraz prowadzenie działań na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej". MSZ oświadczyło wtedy także, że Polska w pełni solidaryzuje się z decyzjami podjętymi 15 kwietnia przez Stany Zjednoczone dotyczącymi polityki wobec Rosji. Tego dnia Biały Dom ogłosił, że prezydent USA Joe Biden podpisał rozporządzenie wykonawcze, nakładające dodatkowe sankcje na Rosję w związku z jej ingerencją w amerykańskie wybory i ataki hakerskie. Obejmują one m.in. zakaz dla amerykańskich instytucji finansowych przeprowadzania transakcji na rynku pierwotnym rosyjskimi obligacjami wyemitowanymi po 14 czerwca 2021 r. oraz wydalenie 10 dyplomatów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj