Przemówienie Władimira Putina było rytualne, defensywne i wpisywało się w linię propagandową, zgodnie z którą Rosja walczy z całym światem zachodnim. - Dziś pospolite ruszenie Donbasu razem z żołnierzami armii Rosji walczy na swojej ziemi. Walczycie za ojczyznę, jej przyszłość i za to, żeby nikt nie zapomniał lekcji II wojny światowej. Żeby na świecie nie było miejsca dla katów, mścicieli i nazistów - mówił prezydent i przekonywał, że atak na Ukrainę był prewencyjny.
- Trwały przygotowania do kolejnej operacji karnej na Donbasie, do inwazji na nasze ziemie historyczne, w tym na Krym - mówił. - Wszystko wskazywało na to, że starcie z neonazistami, banderowcami, na których postawiły USA i ich młodsi kompani, będzie nieuniknione. Rosja dała wyprzedzający odpór agresji. To była decyzja wymuszona, podjęta w samą porę i jedynie słuszna. Decyzja suwerennego, silnego, samodzielnego państwa - dodawał, ogłaszając podpisanie dekretu o „szczególnym wsparciu dla dzieci poległych i rannych towarzyszy broni”. Według Ukraińców na froncie poległo już 25,6 tys. Rosjan. Rosja nie podaje swoich strat.
CAŁY TEKST WE WTORKOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
