Kryzys światowych rynków. Ekonomista: Jesteśmy jeszcze daleko od dna

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 maja 2022, 06:40
upadłość bankructwo
upadłość bankructwo/ShutterStock
„Trudno, aby rynki były optymistyczne, kiedy inflacja rośnie, wzrost gospodarczy spada, a stopy procentowe szybko rosną na całym świecie” – komentuje globalną sytuację ekonomista Brunello Rosa z Rosa & Roubini.

O fatalnych nastrojach na rynkach mówi ekonomista Brunello Rosa na łamach serwisu CNBC. Według niego tego lata można się spodziewać sporej wyprzedaży na rynkach, ponieważ banki centralne na całym świecie podnoszą stopy procentowe, by zwalczyć rosnącą inflację. Brunello Rosa, który jest dyrektorem generalnym i szefem działu badań w firmie konsultingowej Rosa & Roubini, uważa, że banki centralne będą zacieśniać politykę monetarną jeszcze bardziej, a także czeka nas więcej złych wiadomości na temat aktywności gospodarczej.

„Teraz nadszedł czas na ponowną aprecjację fundamentów gospodarczych na całym świecie pod względem wzrostu” – powiedział w programie „Street Signs Europe” w CNBC. „Trudno, aby rynki były w pełni optymistyczne, kiedy inflacja rośnie, wzrost gospodarczy spada, a stopy procentowe szybko rosną na całym świecie” – dodał.

Rosa powiedział, że inwestorzy początkowo z zadowoleniem przyjęli wiadomość, że podwyżka o 75 punktów bazowych przez Fed jest wykluczona, ale ostrzegł, że oznacza to, iż w ciągu najbliższych kilku miesięcy nastąpi kilka podwyżek o 50 punktów bazowych. Rosa powiedział również, że Bank Anglii jest jedynym bankiem centralnym, który jest obecnie realistyczny – po tym jak decydenci w Londynie w czwartek ostrzegli o ryzyku recesji, przed którym stoi gospodarka brytyjska.

„Jasne jest, że na tym etapie wszystkie [banki centralne] mówią twardo. Ale rzeczywistość jest taka, że wiele restrykcji doprowadzi w końcu do skurczenia się gospodarki” – powiedział. „W strefie euro i w Stanach Zjednoczonych nie zdają sobie jeszcze sprawy, że w rzeczywistości dojdzie do skurczenia się aktywności gospodarczej” – dodał.

Rosa powiedział, że spodziewa się, iż wojna na Ukrainie będzie trwała znacznie dłużej, niż przewiduje wielu uczestników rynku. Do tego dochodzą inne niekorzystne czynniki, takie jak problemy z łańcuchami dostaw, rosnąca inflacja i wzrost stóp procentowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: CNBC
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj