Rosji wystarczy pocisków jeszcze na 2-3 zmasowane ataki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 stycznia 2023, 19:49
20 marca 2022. Zbombardowany przez wojska rosyjskie budynku Charkowskiej Rady Obwodowej
<p>20 marca 2022. Zbombardowany przez wojska rosyjskie budynku Charkowskiej Rady Obwodowej</p>/PAP
Rosji wystarczy pocisków na 2-3 zmasowane bombardowania Ukrainy, już teraz odstępy między takimi atakami są dłuższe, a w każdym z nich Rosjanie używają mniej pocisków - powiedział w niedzielę szef ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Kyryło Budanow.

"Na każdy atak rakietowy Rosja musi pracować półtora do dwóch miesięcy" - powiedział Budanow, odnosząc się do ograniczonych możliwości produkowania przez Rosję nowych pocisków. Ocenił, że do marca 2023 roku "sytuacja ze wszystkimi rodzajami amunicji, nawet artyleryjskimi, będzie w Rosji krytyczna".

Według Budanowa Rosja rozpoczynała inwazję w lutym 2022 roku, mogąc wykorzystywać w ciągu doby 60 tysięcy sztuk amunicji na jednostkę uzbrojenia. Teraz wskaźnik ten spadł trzykrotnie, a do marca zmniejszy się do 15 tysięcy - ocenił szef wywiadu. Produkcja amunicji na Białorusi nie pomoże Rosji, bowiem kraj ten może wytwarzać nie więcej niż 4 tysiące pocisków w ciągu miesiąca.

Szef HUR zapewnił także, że władze Rosji planują zakazanie opuszczania kraju mężczyznom w wieku do 55 lat. Takie zamknięcie granic Rosji miałoby nastąpić 5 stycznia br. Wcześniej o takiej możliwości mówił minister obrony Rosji Ołeksij Reznikow. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj