Rosjanie chcieli symbolu. Na pamięci o bohaterach wyrosły pokolenia

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 stycznia 2024, 13:30
Grupa weteranów powstania styczniowego w krakowskim schronisku. Styczeń 1932 r.
Grupa weteranów powstania styczniowego w krakowskim schronisku. Styczeń 1932 r./NAC
Historią rządzi powtarzalność. Pokolenie Kolumbów, uczestników Powstania Warszawskiego, wyrosło na pamięci o bohaterach innego zrywu – powstania styczniowego

5 sierpnia 1864 r. na stokach warszawskiej Cytadeli zgromadził się prawie 30-tysięczny tłum. Ludzie przybyli, aby obserwować egzekucję członków ostatniego Rządu Narodowego kierującego trwającą już ponad półtora roku insurekcją. Śmierć Romualda Traugutta, Romana Żulińskiego, Rafała Krajewskiego, Józefa Toczyskiego oraz Jana Jeziorańskiego miała być widowiskiem. Władze carskie chciały bowiem, aby była widomym znakiem końca powstania. Wielkość tłumu zaskoczyła nawet organizatorów.

Przez moment Polacy i Rosjanie toczyli symboliczną walkę. Pierwsi śpiewali „Święty Boże, święty mocny”, drudzy odpowiedzieli dźwiękami orkiestry wojskowej. W końcu pojawili się skazani. Pierwszego powieszono Traugutta, ostatniego Jeziorańskiego. Wprowadzaniu każdego z nich na szubienicę towarzyszył krzyk tłumu. Ludzie padali na kolana i odmawiali modlitwę.

Tak jak chcieli Rosjanie, wydarzenie nabrało rangi symbolu, ale w zupełnie inny sposób, niż planowali. „Obywatele! Pięć nowych imion przybyło do olbrzymiej listy polskich męczenników. W dniu wczorajszym, wśród białego dnia, wobec tysiąca świadków dokonane zostało morderstwo, tym ohydniejsze – że bezkarne, tym boleśniejsze dla nas – że straciliśmy pięciu bohaterów, pięciu pracowników i obrońców rodzinnego kraju” – głosiła broszura, którą już następnego dnia można było znaleźć m.in. w warszawskich kościołach.

Cały tekst dostępny w cyfrowej subskrypcji DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj