Pękła tama na rzece Ural. Ponad 10,4 tys. domów w Rosji zostało zalanych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 kwietnia 2024, 11:24
ural rzeka rosja park narodowy
Pękła tama na rzece Ural. Ponad 10,4 tys. domów w Rosji zostało zalanych/ShutterStock
Ponad 10,4 tys. domów zostało zalanych po piątkowym pęknięciu tamy na rzece Ural w pobliżu rosyjskiego miasta Orsk, leżącego ok. 1800 km na wschód od Moskwy - podały lokalne media. Szczyt fali powodziowej spodziewany jest w środę.

Konstruktorzy tamy przewidywali, że woda może maksymalnie osiągnąć poziom 5,5 metra, jednak w niedzielę woda doszła do 9,5 metra. Rzeka, której źródła leżą w górach Ural, wystąpiła z brzegów na całej długości 2400 km. Z Orska ewakuowano ponad 6 tys. mieszkańców.

Woda przybiera i w nadchodzących dniach jej poziom będzie się tylko podnosił

"Sytuacja jest krytyczna. Woda przybiera i w nadchodzących dniach jej poziom będzie się tylko podnosił" – napisał na Telegramie mer Orska Siergiej Salmin. Ostrzegł mieszkańców miasta, by w przypadku przerwy w dostawie prądu natychmiast opuścili domy - podała AFP.

Według wstępnych szacunków rosyjskich władz straty materialne mogą przekroczyć 200 mln USD.

W obwodzie orenburskim, w którym położony jest Orsk, ogłoszono w niedzielę stan wyjątkowy. Szkoły przeszły w tryb nauki zdalnej, a lokalna rafineria wstrzymała produkcję, by zapobiec katastrofie ekologicznej. Wszczęto dochodzenie mające wskazać, czy przyczyną pęknięcia tamy postawionej w 2010 roku były nieprawidłowości lub wady konstrukcji. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Ural
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj