Wygrana Trumpa wcale nie musi ucieszyć Putina. Kreml jest zakładnikiem impasu w relacjach z USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 listopada 2024, 08:53
Kreml, Moskwa
Kreml, Moskwa/Shutterstock
Nie jest jasne, czy Putin przyjąłby propozycje Donalda Trumpa w sprawie zakończenia wojny z Ukrainą - napisał w niedzielę "Washington Post", powołując się na opinię ekspertów bliskich rosyjskiemu reżimowi. Według nich wybór Trumpa na prezydenta mógłby nie być tak dobry dla Rosji, jak się zakłada. "Relacje Waszyngtonu z Moskwą są w impasie i wszyscy są ich zakładnikiem - nawet Putin".

Kreml a wybory w USA

"Oczywiście, że chcą Trumpa - to jest jasne - ale wynik tych wyborów nie zmieni zasad gry dla Rosji" - powiedział były kremlowski urzędnik, chcący zachować anonimowość, który wciąż porusza się wśród ludzi Putina. Dodał, że "sytuacja stała się naprawdę straszna". "Relacje Waszyngtonu z Moskwą są w impasie i wszyscy są ich zakładnikiem - nawet Putin".

W 2016 roku w rosyjskiej Dumie, niższej izbie parlamentu, wybuchły brawa, gdy Trump wygrał wybory. Rosyjska propaganda zadeklarowała, że jego wybór zwiastuje nowe otwarcie na linii Moskwa-Waszyngton.

Zmiana postrzegania Trumpa przez Rosjan

Jednak dziennikarz BBC Monitoring Francis Scarr, który analizuje rosyjską sferę informacyjną, ocenił, że teraz nie wydaje się, by ci sami Rosjanie tak samo postrzegali Trumpa jak w 2016 roku. "Przekaz (w Rosji) jest taki, że Trump jest przychylny, ale stacje telewizyjne nie wychwalają go ani nie promują" - dodał.

Mimo że wiele się mówi o bliskich kontaktach Trumpa i Putina, to koniec końców Moskwa nie zyskała wiele podczas jego pierwszej kadencji w Białym Domu. Przykładem tego były sankcje wymierzone w Rosję w związku z funkcjonowaniem gazociągu Nord Stream łączącym Rosję z Niemcami - ocenił "WP".

Obawy Moskwy wobec antyputinowskiego establishmentu USA

Wiele osób w Moskwie sądzi, że Trump może pozostać niewolnikiem antyputinowskiego establishmentu w administracji USA i nie zechce ryzykować, obawiając się konsekwencji takich czynów - przekazał dziennik.

"Prezydent USA nie jest taki sam jak jego rosyjski odpowiednik. Nie ma tej samej pozycji, a część jego decyzji może zostać zmienione bądź oprotestowana na Kapitolu. To sprawia, że jesteśmy bardziej ostrożni wobec ewentualnej prezydentury Trumpa" - powiedział "WP" rosyjski akademik powiązany ze starszymi rangą rosyjskimi dyplomatami.

Niepewność wobec polityki Harris

Z drugiej strony Harris jest wielką niewiadomą, mimo wszystko oczekiwania w Moskwie są takie, że będzie kontynuować obecną politykę wsparcie dla Ukrainy.

"Nie wiemy jeszcze, kto będzie częścią jej zespołu" - zaznaczył naukowiec. "Biorąc pod uwagę, że nie ma dużego doświadczenia w sprawach międzynarodowych, dużo będzie zależeć od tego, kto ją wesprze" - dodał.

Rosyjskie oczekiwania wobec relacji z USA

Putin nie będzie usatysfakcjonowany, dopóki USA nie odbudują relacji z Moskwą i nie pójdą na kompromis z rosyjską wizją bezpieczeństwa na świecie, co oznaczałoby ponowne przemodelowanie mapy świata - powiedziała Tatiana Stanowaja, ekspertka Carnegie Russia Eurasia Center. Do tego czasu Rosja będzie siać chaos, starając się osłabić Stany Zjednoczone - zaznaczyła.

Z tą opinią zgadza się były rosyjski urzędnik, który podsumował: "Im gorzej jest w USA, tym lepiej" dla nas.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj