Wojna obniży PKB Ukrainy nawet o połowę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 kwietnia 2022, 12:43
Wojna obniży PKB Ukrainy nawet o połowę - szacuje Polski Instytut Ekonomiczny. Analitycy zwracają uwagę, że na terenach ogarniętych konfliktem znajduje się m.in. większość ukraińskich hut, a przemysł metalurgiczny to druga największa branża eksportowa tego kraju.

Analitycy PIE przywołują dane Banku Światowego, zgodnie z którymi wojna obniży PKB Ukrainy o 45 proc. Zdaniem PIE to zachowawcza prognoza, bo instytucje międzynarodowe często zaniżają skalę wydarzeń skrajnych. Niedawno walki toczyły się na terytorium odpowiedzialnym za 55 proc. produkcji w ukraińskiej gospodarce - przypomniał Instytut. "Dla kontrastu, Bank Światowy szacuje, że PKB Rosji skurczy się o 11,2 proc." - dodano w najnowszym wydaniu "Tygodnika Gospodarczego PIE".

W ocenie PIE "wojna pochłonie nawet połowę wartości ukraińskiej gospodarki". Dodano, że duża część ukraińskiego przemysłu jest zlokalizowana na wschodzie kraju, czyli w rejonach, w których toczą się najintensywniejsze działania wojenne. W obwodach ogarniętych wojną znajduje się m.in. 65 proc. ukraińskich hut stali i żelaza (z czego dwie w samym Mariupolu).

Zauważono, że przemysł metalurgiczny to druga największa branża eksportowa Ukrainy (ok. 19 proc. eksportu); duży udział ma także górnictwo (11 proc).

Próba ratowania rolnictwa

Analitycy zaznaczają, że Ukraina próbuje ratować rolnictwo, które w 2020 r. odpowiadało za ponad 40 proc. łącznego eksportu kraju. Ukraina wysyła za granicę przede wszystkim kukurydzę (9,3 proc. eksportu), pszenicę (8,8 proc.) oraz oleje roślinne (10,1 proc.). Według cytowanych przez PIE informacji przekazanych przez administrację Zaporoża, ukraińscy rolnicy próbują zasiewać tereny położone nawet 30 km od linii frontu. Jak deklaruje minister rolnictwa Ukrainy, państwo zasieje nawet 80 proc. pól.

Dodano, że Ukraina utraciła dostęp do głównych szlaków handlowych - większość jej handlu międzynarodowego była obsługiwana przez porty na morzu Czarnym, m.in. w Odessie. Rosja prowadzi jednak blokadę morską dla statków handlowych. Część handlu została przekierowana do niewielkich portów przy granicy z Rumunią, np. Izmaiłu i Reni. "Są one jednak zbyt małe, aby skutecznie obsłużyć handel Ukrainy ze światem" - podkreślają analitycy.

Zdaniem ekspertów Unia Europejska powinna ułatwić Ukrainie transport samochodowy. "Ukraina może przekierować eksport na ciężarówki, a następnie transportować go przez porty w Polsce oraz Rumunii" - wskazują autorzy analizy. Jak dodają, wymaga to udzielania przez Unię preferencyjnych warunków ukraińskim przewoźnikom. Obecnie muszę oni ubiegać się o specjalne pozwolenia jako przewoźnicy spoza UE.

Agresja zbrojna Federacji Rosyjskiej na Ukrainę trwa od 24 lutego br. (PAP)

autorka: Magdalena Jarco

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj