"Do diabła z tym... chociaż Starlink wciąż traci pieniądze, a inne firmy dostają miliardy dolarów z pieniędzy podatników, będziemy nadal finansować rząd Ukrainy za darmo" - napisał Musk na Twitterze (https://tinyurl.com/45fzb5dc).

Pod wiadomością rozgorzała dyskusja dotycząca m.in. kosztów ponoszonych przez firmę na utrzymywanie usługi na Ukrainie i źródeł finansowania wysyłanych tam terminali Starlink.

Satelitarne terminale internetowe Starlink stworzone przez SpaceX to ważny środek komunikacji dla ukraińskiego wojska, zapewniający wsparcie w walkach i umożliwiający pozostanie w kontakcie nawet po zniszczeniu sieci telefonii komórkowej i internetowej przez rosyjskiego najeźdźcę. Terminale są również wykorzystywane przez odciętych od tradycyjnych metod dostępu do internetu cywili.

Jak wynika z raportu opublikowanego przez amerykański serwis CNN w piątek, w zeszłym miesiącu SpaceX ostrzegł Pentagon, że może zaprzestać dostarczania usług satelitarnych Starlink Ukrainie, chyba że USA zaczną płacić dziesiątki milionów dolarów miesięcznie na utrzymanie serwisu.

Reklama

W liście zażądano, by Pentagon przejął finansowanie użycia satelitów Starlink przez rząd w Kijowie i ukraińskie wojsko, co według SpaceX kosztowałoby ponad 120 mln dolarów do końca roku i blisko 400 mln dolarów przez następne 12 miesięcy.

Musk w zeszłym tygodniu ogłosił na Twitterze propozycję "planu pokojowego" dla Ukrainy, zakładającego m.in. uznanie okupowanego Krymu za część Rosji i referendum dotyczące przynależności państwowej pozostałych terenów Ukrainy okupowanych przez Rosję. Kontrowersyjny wpis spotkał się z szeroką krytyką, wyrażaną m.in. przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.(PAP)