Zniszczenie hydroelektrowni w Nowej Kachowce oznacza brak dostaw wody na Krym

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 października 2022, 11:59
Krym
<p>Krym</p>/Shutterstock
Zniszczenie hydroelektrowni w Nowej Kachowce w obwodzie chersońskim, na okupowanych przez rosyjskie wojska terenach południa Ukrainy, odcięłoby wrogowi na kilka lat dostawy wody na Krym - ocenił w środę wieczorem sekretarz ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ołeksij Daniłow. Krym został zaanektowany przez Rosję w 2014 roku.

Sekretarz RBNiO przedstawił taką opinię w kontekście zarządzonej przez rosyjskich kolaborantów ewakuacji cywilów z Chersońszczyzny, a także pojawiających się w ostatnich dniach informacji, że najeźdźcy mogą zaatakować elektrownię i w konsekwencji wywołać powódź w obwodzie chersońskim. Następnie Kreml miałby oskarżyć o ten czyn władze w Kijowie.

Według Daniłowa ewentualne zniszczenie obiektu w Nowej Kachowce doprowadziłoby do "katastrofy na ogromną skalę, z wielką liczbą ofiar". "Nie potrafię powiedzieć, jak świat powinien zareagować na to (ewentualną prowokację)" - przyznał Daniłow podczas rozmowy na antenie telewizji Kanał 24.

Sekretarz RBNiO powiadomił, że dużym zagrożeniem byłoby również uszkodzenie przez wroga agregatów prądotwórczych znajdujących się w Nowej Kachowce i zapewniających Ukrainie dostawy energii elektrycznej. "(Rosjanie) mogą to zrobić, mamy doniesienia na ten temat" - podkreślił Daniłow.

Rosyjskie wojska przygotowują podłoże informacyjne do przeprowadzenia ataku na elektrownię wodną w Nowej Kachowce i przypisania odpowiedzialności za ten czyn siłom ukraińskim - ocenił w najnowszym raporcie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Według think tanku przerwanie tamy na Dnieprze miałoby nie tylko spowolnić ukraińską ofensywę na południu, ale też odwrócić uwagę od porażek Rosjan w tym regionie.

Generał Siergiej Surowikin, który od 8 października dowodzi rosyjskimi wojskami na Ukrainie, informował we wtorek, że otrzymał doniesienia o planowanym ukraińskim ataku na elektrownię wodną w Nowej Kachowce, co - jak wyjaśnił - spowodowałoby niszczycielską powódź w obwodzie chersońskim - przypomniał ISW. Rosyjscy wojskowi zapewne wierzą, że przerwanie tamy uniemożliwi lub spowolni przekroczenie Dniepru w tym rejonie przez posuwające się na wschód siły ukraińskie - przypuszczają eksperci amerykańskiego ośrodka analitycznego. (PAP)

szm/ ap/

arch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj