Po pierwsze, w okolicach Czasiw Jaru, gdzie udało im się zająć pozycje na wschodnich rubieżach miasteczka. Po drugie, 40 km dalej na południe, pod wsią Oczeretyne, którą udało im się podbić w ostatnich dniach kwietnia. Ukraińcom dotychczas przeszkadzały braki w amunicji wywołane wstrzymaniem amerykańskich dostaw oraz trudności z uzupełnieniem rezerw osobowych. Przyjęcie amerykańskiego pakietu pomocowego wartego 61 mld dol. odrodziło nadzieje na powstrzymanie rosyjskiej ofensywy, jednak pozostaje wątpliwość, czy nie jest na to za późno. – Są takie odcinki frontu, gdzie naprzeciw jednej naszej jednostki wojskowej stoi siedem wrogich – alarmuje w rozmowie z „Nowynarnią” gen. Ihor Skybiuk, dowódca ukraińskich wojsk powietrznodesantowych.
CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ »
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
