Ukraińcy jednak pójdą na ustępstwa terytorialne? Ten czynnik może mieć znaczący wpływ

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 września 2024, 09:49
Część Ukraińców ma dość trwającej prawie dwa i pół roku wojny z Rosją, a nadchodząca zima może mieć znaczący wpływ na postawę Ukraińców jeśli chodzi o ustępstwa terytorialne - pisze "The Washington Post". Jest jednak jeden warunek - gwarancje członkostwa Ukrainy w NATO. 

Ukraińców czeka trudna zima

Skonsultowany przez "WP" wyższy rangą ukraiński urzędnik, chcący zachować anonimowość, przyznał, że obawia się tej zimy. "Najbardziej się boję, że po przejściu przez tę zimę nie będzie szans na dojście do jakiegokolwiek konsensusu" - powiedział dziennikowi.

Nadciągająca zima może okazać się najtrudniejsza dla ukraińskiego społeczeństwa nie tylko za sprawą nieustających rosyjskich ataków rakietowych, ale przede wszystkim ze względu na szkody, jakie poniosła infrastruktura energetyczna kraju podczas trwającej już ponad dwa lata wojny - ocenił dziennik.

Ile osób godzi się na ustępstwa terytorialne?

Obawy potwierdza dyrektor Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii, Anton Hruszecki. Wraz ze swoim zespołem przeprowadził szeroko zakrojone badanie, które wykazało, że latem tego roku około 32 proc. badanych było gotowych na oddanie zajętych przez Rosję terytorium. Gdyby jednak Ukraina uzyskała członkostwo w NATO, już 57 proc. byłoby gotowych zrezygnować z zajętych terytoriów. W maju 2023 roku jedynie 10 proc. pytanych pogodziłoby się z utratą okupowanych ziem ukraińskich. Uciążliwość wojny, wzmagana przez zimę, zmienia ludzi - podsumował Hruszecki.

Rosja niszczy infastrukturę krytyczną

Rosjanie celują w infrastrukturę krytyczną i starają się doprowadzić do jej załamania. Według najbardziej optymistycznego scenariusza "WP" podczas zimy w ciągu doby będzie dochodzić w Ukrainie do czterech przerw w dostawach prądu na znaczących obszarach, ale może się okazać, że będzie gorzej. Inny, czarny scenariusz, to ponad 20 godzin bez zasilania.

Część strat jest na bieżąco naprawiana. W tym roku największe ukraińskie przedsiębiorstwo odpowiadające za infrastrukturę energetyczną DTEK przekazało, że 90 proc. elektrowni zasilanych węglem zostało zniszczonych lub uszkodzonych. Firma postawiła sobie za cel naprawę 70 proc. zniszczeń jeszcze przed zimą - powiedział jej szef Maksym Timczenko.

W celu przeprowadzenia napraw Unia Europejska zobowiązała się przekazać 300 mln dolarów. Jednocześnie obawa przed brakiem wystarczającego wsparcia z Zachodu pozostaje żywa. Wszyscy w Ukrainie pamiętają, jak podczas minionej zimy w Kongresie Stanów Zjednoczonych utknął pakiet pomocy dla Ukrainy. Opóźnienia w dostawach wsparcia wojskowego miały kosztować Ukrainę utratę prawie 9 gigawatów energii, czyli około połowy zdolności energetycznej kraju. Obawy pozostają nierozwiane, a zima tylko je nasila - podsumowuje WP.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj