"Działania prowokacyjne". Niemcy krytykują Turcję za jej poczynania na Morzu Śródziemnym

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 października 2020, 20:56
Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas skrytykował we wtorek Turcję za jej „jednostronne działania”, niweczące wysiłki, zmierzające do złagodzenia napięć we wschodnim rejonie Morza Śródziemnego. Jego zdaniem obecnie nie ma odpowiedniej atmosfery do negocjacji Ankary z Atenami.

Przebywający w Nikozji szef dyplomacji Niemiec, sprawujących w tym półroczu przewodnictwo w Unii Europejskiej, podkreślił, że teraz od Turcji zależy stworzenie warunków, "bez dalszych prowokacji", które pozwolą na powrót do negocjacji.

Maas w ten sposób nawiązał do misji tureckiego statku Oruc Reis, który w najbliższych dniach ma przeprowadzić badania sejsmiczne w pobliżu greckiej wyspy Kastelorizo. Jego zdaniem będzie to "poważny cios” dla wysiłków na rzecz złagodzenia napięć i poprawy relacji między Unią Europejską a Turcją.

Szef niemieckiego MSZ skrytykował także ponowne otwarcie przez władze Cypru Północnego kurortu Warosia, położonego na przedmieściach miasta Famagusta, które stoi opuszczone od czasu tureckiej inwazji w 1974 roku. Krok ten poparła Ankara, wspierająca separatystyczną administrację na północy wyspy, nieuznawaną przez Greków cypryjskich.

Zdaniem Maasa decyzja ta była niepotrzebna. "Jest to działanie prowokacyjne" - ocenił.

"W pełni rozumiemy głębokie poczucie frustracji Cypru w związku z jednostronnymi krokami Turcji. Unia Europejska i Niemcy solidaryzują się z Cyprem i Grecją” - powiedział Maas po rozmowach ze swoim cypryjskim odpowiednikiem Nikosem Christodoulidesem.

Maas podkreślił także, iż europejscy przywódcy dali czas do grudnia na rozpoczęcie negocjacji między Turcją a Grecją i Cyprem, "ale aby tak się stało, musi istnieć klimat zaufania i wiarygodności, coś, czego teraz nie ma".

Turecka marynarka wojenna poinformowała w niedzielę wieczorem, że statek Oruc Reis będzie od 12 do 20 października prowadził badania sejsmiczne we wschodniej części Morza Śródziemnego, w pobliżu Kastelorizo. W związku z tym grecki minister spraw zagranicznych Nikos Dendias zapowiedział we wtorek, że Ateny nie będą prowadzić żadnych rozmów z Ankarą tak długo, jak jednostka będzie aktywna w regionie.

Wcześniej MSZ Turcji podało w oświadczeniu, że zasięg działania statku Oruc Reis wynosi 15 km od Turcji i 425 km od Grecji i że jest to "całkowicie w obrębie tureckiego szelfu kontynentalnego".

Konflikt między Turcją a Grecją trwa od wielu lat i dotyczy m.in. podziału wód terytorialnych i praw do szelfu kontynentalnego. Grecja oskarża Turcję o prowadzenie poszukiwań ropy i gazu na obszarach morza, uznawanych przez to państwo za jego wyłączną strefę ekonomiczną. Turcja nie uznaje jednak tego podziału i twierdzi, że sporne fragmenty są częścią jej szelfu kontynentalnego. (PAP)

zm/ mal/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj