"Jestem pewny, że państwa, które dotychczas nie ratyfikowały wniosków Szwecji i Finlandii do NATO, w tym Turcja, wkrótce to zrobią" - oznajmił Scholz na wspólnej konferencji prasowej z premier Szwecji Magdaleną Andersson.

Ankara zmieni stanowisko

Turcja początkowo blokowała wejście Szwecji i Finlandii do NATO, zarzucając tym państwom wspieranie kurdyjskich separatystów. Pod koniec czerwca na szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego w Madrycie osiągnięto porozumienie; państwa nordyckie zobowiązały się m.in. do działań na rzecz ekstradycji osób oskarżanych przez Turcję o terroryzm. Na początku sierpnia Sztokholm podjął decyzję o wydaleniu na prośbę Ankary pierwszej podejrzanej osoby. Realizacja uzgodnień ma być przedmiotem dalszych rozmów między krajami.

W cieniu kryzysu energetycznego

Reklama

Oprócz kwestii przyszłości NATO po wstąpieniu państw nordyckich do Sojuszu tematem rozmów obu polityków była kwestia przyspieszenia zielonej transformacji, która ma pomóc w zastąpieniu rosyjskich źródeł energii. Scholz oraz Andersson odwiedzili fabrykę ciężarówek Scania (należy do niemieckiego koncernu Volkswagen) w Soedertaelje pod Sztokholmem, gdzie uczestniczyli w próbnej jeździe pojazdu na energię elektryczną. "Jest to konkretny przykład rewolucji technologicznej, tworzenia nowych miejsca pracy" - podkreśliła Andersson.

Scholz wezwał do solidarnego oszczędzania energii. "Aby przetrwać zimę, wszyscy musimy oszczędzać prąd i gaz" - podkreślił. Zgodziła się z nim Andersson. "Musimy oszczędzać dla obniżenia własnych rachunków, ale też cen energii" - zauważyła.

Kryzysowa linia wysokiego napięcia

Szef szwedzkiego operatora sieci przesyłowej Svenska Kraftnat Erik Ek stwierdził w wywiadzie dla dziennika "Svenska Dagbladet", że w interesie Szwecji jest zwiększenie eksportu prądu do Niemiec przed zimą. Miałoby to pomóc Berlinowi w zaoszczędzeniu zapasów gazu.

Szefowie rządów Szwecji i Niemiec, którzy w przeszłości byli ministrami finansów, rozmawiali także o sytuacji ekonomicznej w Europie w związku z kryzysem energetycznym. Scholz wyraził nadzieję na współpracę z rządem w Sztokholmie na szczeblu unijnym po przejęciu przez Szwecję 1 stycznia przyszłego roku prezydencji w UE.

Według komentarzy w szwedzkich mediach wizyta socjaldemokratycznego kanclerza Niemiec ma pomóc kierującej szwedzką Partią Robotniczą - Socjaldemokraci premier Andersson w kampanii wyborczej przed zaplanowanymi na 11 września wyborami do parlamentu. Jesienią ubiegłego roku Scholz był gościem specjalnym kongresu socjaldemokratów w Goeteborgu.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk