Rosja przegra energetyczną wojnę z Zachodem [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 listopada 2022, 06:30
Perspektywy rosyjskiego sektora energetycznego są opłakane. Zaczyna wyglądać na to, że strategia Władimira Putina obraca się przeciwko niemu – pisze w opinii dla portalu Politico Agathe Demarais.

To, że Rosja z rozmysłem wykorzystuje nośniki energii jako geopolityczną broń, jest już od dawna oczywiste zarówno w UE jak i na Ukrainie. O ile w krótkim terminie Kreml jest w stanie zadać silne ciosy UE, o tyle długoterminowo Rosja nie jest w stanie wygrać tej „wojny”. Doprowadzi natomiast do upadku własnego systemu energetycznego i utraty statusu energetycznej suporpotęgi – czytamy w tekście.

Główne cele Kremla

Zdaniem autorki Kreml wyznaczył sobie trzy główne cele. Pierwszym było zasianie w unijnych krajach niepokoju. Drugim zepchnięcie gospodarki Wspólnoty w recesję (wygląda na to, że w przyszłym roku to się akurat uda). Trzecim było wywołanie podziałów w UE z wykorzystaniem narracji, że antyrosyjskie sankcje doprowadziły do energetycznego kryzysu.

W ciągu najbliższych dwóch-trzech lat UE będzie z pewnością zmagała się z kryzysem, przede wszystkim wysoką inflacją i obniżeniem standardu życia milionów osób. Kreml zmusił też jednak kraje Wspólnoty do transformacji i przeorientowania własnego systemu energetycznego. W szybkim tempie powstaje infrastruktura energetyczna – m. in. terminale LNG w Estonii, Łotwie i Finlandii. Stary Kontynent otwiera się szeroko na alternatywne dla Rosji kierunki importu surowców energetycznych, np. z Algierii, USA czy Norwegii. W ciągu kilku lat Europa nie będzie potrzebowała rosyjskich węglowodorów.

Sytuacja rosyjskiej energetyki

Co zrobi Rosja? Popyt na rosyjską ropę naftową ze strony Chin, Indii i innych krajów rozwijających się jest wysoki. Nie są to jednak tak dobrzy klienci jak unijne kraje – będą zabiegały o znaczące obniżki cen. Poza tym USA mogą wprowadzić dodatkowe sankcje na import rosyjskiej ropy – pisze Demarais.

Jeszcze gorsza jest sytuacja Rosji w kontekście gazu ziemnego. Rosyjska infrastruktura do przesyłu gazu jest wybitnie zaprojektowana tak, by zaspokajać potrzeby Starego Kontynentu. Budowa nowej będzie czasochłonna i droga, a Kremlowi kończą się pieniądze. Głównym odbiorcą rosyjskiego gazu będą Chiny, ale nie pozwolą sobie na strategiczny błąd uzależnienia się od tak mało wiarygodnego dostawcy, jakim jest Rosja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Politico
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj