Nieprzejezdne Niemcy. Najdłużej w korkach stoją mieszkańcy Monachium i Berlina

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 stycznia 2023, 14:59
Niemcy znów utknęli w korkach. O ile w latach pandemii Covid-19 w godzinach szczytu do centrów miast wjeżdżało znacznie mniej samochodów, to sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu w 2022 roku - pisze we wtorek portal dziennika "Welt", powołując się na badania firmy Inrix. Najbardziej zakorkowane są Monachium i Berlin.

Firma Inrix, która zajmuje się analizą danych o ruchu drogowym, oceniła korki w ponad 1000 dużych miast w 50 krajach. W Niemczech w porównaniu z rokiem poprzednim czas oczekiwania w korkach wydłużył się w 2022 roku w ośmiu z 10 miast o największej liczbie korków i ponownie jest powyżej poziomu z 2019 roku.

Monachium to nadal najbardziej zakorkowane miasto w RFN. Przeciętny pasażer stracił tam w zeszłym roku 74 godziny z powodu zatłoczonych dróg w godzinach szczytu. W drugim w rankingu Berlinie było to 71 godzin, w Hamburgu w zeszłym roku osoby dojeżdżające do pracy musiały czekać łącznie 56 godzin.

"W porównaniu międzynarodowym są to jednak wartości bardzo niskie" - zauważa portal. Jeśli spojrzeć na godziny korków w metropoliach, takich jak Londyn, Chicago i Paryż, to ruch samochodowy w Niemczech wydaje się stosunkowo płynny. W ubiegłym roku kierowcy w stolicy Wielkiej Brytanii spędzili w korkach średnio 156 godzin, w Chicago - 155, a w Paryżu - 138.

Z Berlina Berenika Lemańczyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj