Polityczna burza we Francji. Szef Republikanów został wykluczony z partii po apelu o sojusz z Le Pen

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 czerwca 2024, 19:26
Wieża Eiffla w Paryżu
We Francji szef prawicowego ugrupowania Republikanie, Eric Ciotii, został w środę wykluczony z partii po tym, gdy poparł sojusz ze skrajnie prawicowym Zjednoczeniem Narodowym/ShutterStock
We Francji szef prawicowego ugrupowania Republikanie, Eric Ciotii, został w środę wykluczony z partii po tym, gdy poparł sojusz ze skrajnie prawicowym Zjednoczeniem Narodowym, ugrupowaniem związanym z Marine Le Pen. Decyzję podjęło biuro polityczne partii. Ciotti jej nie uznaje.

Zmiany w kierownictwie Republikanów

O wykluczeniu Ciottiego biuro polityczne partii zadecydowało jednogłośnie. Następnie dwoje polityków: Annie Genevard i Francois-Xavier Bellamy zostało upoważnionych do kierowania ugrupowaniem. Xavier-Bellamy otwierał listę wyborczą Republikanów w niedawnych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Po decyzji biura politycznego Ciotii oświadczył, że nadal pozostaje na czele Republikanów. "Jestem i pozostaję przewodniczącym naszego stronnictwa politycznego, wybranym przez jego zwolenników" - oznajmił. Dodał, że "żadne decyzje podjęte na tym spotkaniu (Biura Politycznego - PAP) nie mają mocy prawnej".

Republikanie to partia kontynuująca tradycje gaullistowskie. Z tego ruchu, występującego pod różnymi nazwami (Zgromadzenie na rzecz Republiki, Unia na rzecz Ruchu Ludowego) wywodzili się prezydenci Jacques Chirac i Nicolas Sarkozy; prawica przez wiele lat sprawowała władzę w kraju. W ostatnich latach partia jednak bardzo straciła na znaczeniu; wielu jej członków przeszło albo do centrowego Odrodzenia prezydenta Emmanuela Macrona, albo do skrajnej prawicy.

Strategia Republikanów 

Po wyborach w 2022 roku Republikanie mieli w Zgromadzeniu Narodowym tylko 61 deputowanych, jednak wspierali partię prezydencką w kluczowych głosowaniach. Gdy 9 czerwca br. Macron rozwiązał parlament i ogłosił nowe przedterminowe wybory parlamentarne, Ciotti wykluczył sojusz z obozem Macrona. We wtorek opowiedział się za współpracą ze skrajnie prawicowym Zjednoczeniem Narodowym (RN) w wyborach, łamiąc w ten sposób tradycję swej partii, by nie wchodzić w sojusze polityczne z ruchem założonym przez Jean-Marie Le Pena.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj