Sankcje na Gruzję za ustawę o zagranicznych agentach. KE wysyła dokument do 27 stolic bloku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 czerwca 2024, 17:23
Protest w Tbilisi Fot. Karolina Baca-Pogorzelska i Michał Potocki
Protest w Tbilisi Fot. Karolina Baca-Pogorzelska i Michał Potocki/dziennik.pl
Kontrowersyjna ustawa o zagranicznych agentach wywołuje falę protestów i może kosztować Gruzję sankcje Unii Europejskiej. Gruziński parlament uchwalił przepisy, które przewidują rejestrację organizacji otrzymujących finansowanie z zagranicy. Skrytykowane przez ONZ i USA przepisy są teraz przedmiotem ostatecznych decyzji na poziomie UE. 

Pierwsze o sprawie poinformowało Polskie Radio, które podało w piątek, że dokument w sprawie sankcji na Gruzję za kontrowersyjną ustawę o tzw. zagranicznych agentach został już rozesłany do stolic. Napisano w nim, że działania obecnego gruzińskiego rządu są sprzeczne z deklarowanymi przez Gruzję ambicjami przystąpienia do Unii, podkreślono również, że większość społeczeństwa jest proeuropejska, co może znaleźć odzwierciedlenie w jesiennych wyborach parlamentarnych.

Jak podało Polskie Radio, Komisja zaproponowała nałożenie sankcji krótko- i długoterminowych, jeśli dojdzie do pogorszenia się sytuacji w kraju. W ramach tych pierwszych zaproponowano wstrzymanie finansowania programów (poza regionalnymi) i zawieszenie wizyt dyplomatycznych. KE zaproponowała również zwiększenie wsparcia dla organizacji obywatelskich i niezależnych mediów. Sankcje długoterminowe objęłyby natomiast przedstawicieli gruzińskich władz i polityków, wstrzymanie wsparcia wojskowego oraz finansowania z UE. Gdyby sytuacja poważnie się pogorszyła, w tym doszłoby np. do sfałszowania wyborów, KE jest skłonna zawiesić ruch bezwizowy i wstrzymać proces akcesyjny z Unią.

Rozmowy o sankcjach 

W poniedziałek dokument ma być omówiony w Luksemburgu podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych Unii. Jak informują unijne źródła, nie są spodziewane żadne decyzje w tej sprawie. "Zasugerowaliśmy państwom członkowskim różne opcje, teraz one muszą to przemyśleć. Spodziewamy się w poniedziałek dobrej dyskusji na temat sytuacji w Gruzji i tego, jak możemy zareagować na wyraźny demokratyczny regres w tym kraju" - usłyszała PAP w Brukseli.

Sytuacja w Gruzji ma być także omawiana podczas spotkania szefów rządów i państw UE w czwartek i piątek w Brukseli. Temat gruziński został włączony do porządku obrad przez szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela tuż po tym, gdy gruziński parlament przegłosował ustawę.

Rosyjski pierwowzór ustawy

Wzorowana na rosyjskiej kontrowersyjna ustawa o przejrzystości wpływów zagranicznych przewiduje, że osoby prawne i media otrzymujące ponad 20 proc. budżetu z zagranicy, podlegałyby rejestracji i sprawozdawczości oraz trafiłyby do specjalnego rejestru agentów obcego wpływu. Ministerstwo sprawiedliwości będzie mogło pod dowolnym pretekstem przeprowadzać kontrole takich organizacji.

Przepisy krytykowane były przez ONZ, Stany Zjednoczone i Unię Europejską. Uchwalenie ustawy wywołało masowe protesty, prawo zawetowała prezydentka Gruzji Salome Zurabiszwili, ale rządząca w kraju partia Gruzińskie Marzenie miała w parlamencie większość potrzebną do obalenia jej weta. Ostatecznie szef parlamentu Gruzji podpisał ustawę 3 czerwca.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj