Jak można przeczytać w dokumencie opublikowanym przez Departament Stanu, planowana jest sprzedaż czterech zaawansowanych dronów MQ-9B wraz z dodatkowym sprzętem. Łączna wartość zamówienia ma wynieść 600 milionów dolarów.

W dokumencie podkreślono, że sprzedaż broni ma na celu utrzymanie politycznej stabilności, balansu wojskowego i rozwoju gospodarczego w regionie.

Ministerstwo obrony Tajwanu w swoim oświadczeniu podziękowało za decyzję o sprzedaży broni i podkreśliło, że zdolność obronna Tajwanu jest gwarantem pokoju i stabilności w Cieśninie Tajwańskiej.

W oświadczeniu dodano również, że podobnie jak przy każdym zakupie broni, również w tym przypadku wymagana jest aprobata Yuanu Legislacyjnego (tajwańskiego parlamentu), po której rząd podejmie odpowiednie kroki.

Xavier Chang, rzecznik biura prezydent Tajwanu, również podziękował za planowaną sprzedaż broni i stwierdził, że rząd będzie nadal współpracował z USA i innymi krajami, których celem jest podwyższanie potencjału obronnego Tajwanu i tym samym stabilności regionu.

Reklama

Jak poinformowała tajwańska Centralna Agencja Informacyjna (CNA), będzie to pierwsza sprzedaż dronów dla zagranicznego partnera po zniesieniu obostrzeń na zagraniczny handel amerykańskim uzbrojeniem. Administracja prezydenta Donalda Trumpa zniosła te obostrzenia w obliczu rosnącej rywalizacji militarnej USA z Chinami.

W drugiej połowie października Departament Stanu USA ogłosił dwie kolejne planowane transze sprzedaży broni do Tajwanu, między innymi ruchomych wyrzutni pocisków rakietowych HIMARS (High Mobility Artillery Rocket Systems) i pocisków przeciwokrętowych Harpoon. Ich wartość miałaby wynieść odpowiednio 1,8 miliarda i 2,37 miliarda dolarów.

W odpowiedzi na październikowe ogłoszenie chińskie MSZ oświadczyło, że Chiny nałożą sankcje na koncern Lockheed Martin, Boeinga Defence, Raytheona i inne amerykańskie firmy, które według nich są zaangażowane w sprzedaż broni na linii USA-Tajwan.

W ostatnich miesiącach zwiększyła się ilość incydentów z udziałem wojska chińskiego w bliskiej odległości od terytorium Tajwanu. Prowokacje Chin nie są niczym nowym i nie należą do rzadkości, jednak działania takie w ostatnich dwóch dniach były prowadzone na większą niż dotychczas skalę.

Minister obrony Tajwanu Yen Teh-fa w październiku przekazał, że samoloty chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej przekraczały w tym roku Cieśninę Tajwańską z częstotliwością najwyższą od 30 lat.

Tylko w tym tygodniu chińskie bombowce i myśliwce dwukrotnie naruszyły strefę identyfikacji powietrznej (ADIZ) Tajwanu. Ostatnie wtargnięcie miało miejsce we wtorek - statek powietrzny wczesnego ostrzegania Shaanxi Y-8 naruszył wtedy tajwańską przestrzeń powietrzną w bliskiej odległości od wysp Pratas, terytorium spornego, znajdującego się pod kontrolą Tajwanu. Jak informowały lokalne media, od 15 września chińskie samoloty naruszały tajwańskie ADIZ już 85 razy.

Z Tajpej Aleksandra Bielakowska (PAP)