Producent maszyn do głosowania domaga się 1,6 mld dol. odszkodowania od Fox News

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 marca 2021, 14:43
wybory w USA
<p>wybory w USA</p>/ShutterStock
Producent maszyn i systemów do głosowania Dominion Voting Systems złożył w piątek pozew przeciwko amerykańskiej telewizji Fox News w związku z materiałami, w których stacja oskarżała DVS o sfałszowanie wyborów prezydenckich w USA. Firma domaga się 1,6 mld dolarów odszkodowania.

W pozwie czytamy, że DVS oskarża prawicową telewizję, że ta "sprzedawała nieprawdziwą historię o fałszerstwach wyborczych dla własnych, komercyjnych celów, dotkliwie szkodząc" firmie. "Prawda ma znaczenie. Kłamstwa mają konsekwencje" - oznajmiło to przedsiębiorstwo.

W sprawie chodzi o powielanie i nagłaśnianie teorii spiskowych przedstawianych przez prawniczkę związaną z kampanią Donalda Trumpa, Sidney Powell. Powell oskarżała firmę o uczestnictwo w światowym spisku, rzekomo łączącym m.in. DVS, byłego prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza i Partię Demokratyczną w USA, który miał doprowadzić do sfałszowania wyborów prezydenckich w 2020 r. na korzyść Joe Bidena.

Po groźbie pozwu ze strony DVS, Fox News w niektórych relacjach zamieściła sprostowania i materiały odkłamujące teorie Powell. Firma twierdzi jednak, że wielokrotnie zwracała się do Fox News, by wyjaśnić sprawę, ale próby te zostały przez stację zignorowane.

"To była świadoma biznesowa decyzja, by poprzeć, powtórzyć i transmitować te kłamstwa, by utrzymać oglądalność" - powiedział prawnik reprezentujący DVS Justin Nelson.

W lutym telewizja otrzymała podobny pozew ze strony firmy produkującej systemy do głosowania Smartmatic USA, która również miała uczestniczyć w rzekomym spisku.

Wcześniej DVS pozwała samą Powell, prawnika Trumpa Rudy'ego Giulianiego oraz szefa firmy produkującej poduszki MyPillow Mike'a Lindella w związku z rozsiewaniem przez nich teorii pomawiających DVS.

W środę prawnicy Powell wnieśli do sądu wniosek o oddalenie pozwu, argumentując m.in. że "żadna racjonalna osoba nie mogłaby dojść do wniosku, że te stwierdzenia (dotyczące fałszerstw wyborczych - PAP) były prawdziwymi stwierdzeniami faktów", a nie jedynie opiniami wyrażanymi przez prawniczkę. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj