Biały Dom ogłosił współpracę z Colonial Pipeline by złagodzić skutki zamknięcia rurociągu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 maja 2021, 08:55
Rurociąg
<p>Biały Dom ogłosił współpracę z Colonial Pipeline by złagodzić skutki zamknięcia rurociągu</p>/Shutterstock
Prezydent USA Joe Biden poinformował w poniedziałek, że jego administracja ściśle współpracuje z Colonial Pipeline, aby złagodzić skutki ataku cybernetycznego i zamknięcia rurociągu. Firma dostarcza paliwa do większości obszaru wschodnich Stanów Zjednoczonych.

Prezydent, jak i jego współpracownicy wielokrotnie podkreślali, że ich rola jest ograniczona, ponieważ Colonial Pipeline to prywatna firma.

"Moja administracja traktuje to bardzo poważnie. FBI i ministerstwo sprawiedliwości podjęło wysiłki, aby powstrzymać i ścigać przestępców ransomware" – mówił Biden wypowiadając się w Białym Domu na temat gospodarki.

Jak dodał ministerstwo energetyki współpracuje z firmą, aby rurociąg jak najszybciej zaczął pracować na pełnych obrotach.

W poniedziałek FBI potwierdziło, że odpowiedzialność za cyberatak na sieć największego w USA operatora rurociągów paliwowych Colonial Pipeline spoczywa na grupie DarkSide. CNN określiła ją wcześniej jako rosyjską grupę przestępczą.

"Moja administracja jest również zaangażowana w ochronę naszej ważnej infrastruktury, której znaczna część jak np. Colonial jest własnością prywatną i jest przez nią zarządzana. (…) Prywatne podmioty podejmują własną decyzję w sprawie cyberbezpieczeństwa" - wyjaśniał prezydent dodając, że każdego dnia jest "osobiście informowany" o sytuacji z gazociągiem.

Biały Dom ocenił w poniedziałek, że nie ma żadnych problemów z dostawami paliwa. W weekend powołał grupę roboczą do walki z potencjalnymi problemami z dostawami energii. Rozluźnił też przepisy dotyczące transportu autostradami ropy naftowej.

Według CNN incydent obnażył słabości starzejącej się infrastruktury energetycznej kraju.

Urzędnicy waszyngtońscy zapowiadali w poniedziałek, że przygotowują się do "wielu ewentualności", jeśli dostawy paliwa zostaną dotknięte w rezultacie zamknięcie rurociągu. Nazwali to decyzją zapobiegawczą, która ma na celu zapewnienie, że systemy (dystrybucji) nie zostały naruszone.

Rezultatem cyberataku stało się już podwyższenie cen na stacjach benzynowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj