Według informacji przekazanych podczas telefonicznego briefingu, na lotnisku w Kabulu znajduje się obecnie ok. 2,5 tys. żołnierzy, ale ich liczba stale się zwiększa, a docelowo osiągnąć ma 7 tys.

Najnowszy oddział, podobnie jak wcześniejsze, będzie pochodził z 82. dywizji powietrznodesantowej, stacjonującej w bazie Fort Bragg w Karolinie Północnej. Poniedziałek jest trzecim z kolei dniem, w którym administracja amerykańska ogłosiła wysłanie dodatkowych posiłków w celu zabezpieczenia lotniska w Kabulu.

Reklama

Rzecznik ministerstwa obrony przekazał, że na miejscu zastrzelonych zostało dwóch uzbrojonych mężczyzn, którzy otworzyli ogień w kierunku tłumu. Ranny został jeden żołnierz. Pentagon dodał, że loty ewakuacyjne zostały tymczasowo wstrzymane, by oczyścić płytę lotniska z tłumu, który blokuje start i lądowanie samolotów. W akcji uczestniczą amerykańscy i tureccy żołnierze.

Kirby poinformował, że od niedzieli ewakuowano z Kabulu kilkaset osób.

Wcześniej agencja AP poinformowała, powołując się na przedstawiciela Pentagonu, że szef Centralnego Dowództwa sił zbrojnych USA gen. Frank McKenzie spotkał się w poniedziałek z przedstawicielami talibów, ostrzegając ich, że próby ingerowania w akcję ewakuacyjną spotkają się z silną odpowiedzią USA.