Biały Dom: Twierdzenie, że to USA stoją za protestami w Kazachstanie, to rosyjska dezinformacja

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 stycznia 2022, 19:20
Biały Dom
<p>Biały Dom</p>/ShutterStock
Stawiane przez Rosję zarzuty, jakoby to USA stały za masowymi protestami w Kazachstanie, są szalone i absolutnie fałszywe oraz stanowią część rosyjskiej dezinformacji - oświadczyła w środę rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki. Wezwała protestujących do pokojowych działań.

"Widzieliśmy niektóre szalone rosyjskie twierdzenia, że za tym (tj. za protestami w Kazachstanie - PAP) stoją USA, chciałabym więc skorzystać z okazji i przekazać, że jest to absolutny fałsz i ewidentnie część standardowej rosyjskiej dezinformacji, często spotykanej w ostatnich latach" - powiedziała Psaki w odpowiedzi na pytanie podczas briefingu prasowego.

Rzeczniczka podkreśliła, że USA monitorują sytuację, i wezwała "protestujących do pokojowego wygrażania poglądów, a władzę do powściągliwości w reakcji".

W wielu miastach Kazachstanu trwają masowe protesty, których bezpośrednią przyczyną była podwyżka cen gazu LPG. W środę demonstranci zajęli lotnisko w byłej stolicy kraju Ałmaty, obalony został też jeden z pomników wieloletniego przywódcy Kazachstanu Nursułtana Nazarbajewa. Prezydent Kasym-Żomart Tokajew przyjął dymisję rządu, czego domagali się protestujący, a w środę wprowadził w całym kraju stan wyjątkowy.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj