Kongresmen chce dać Bidenowi zgodę na użycie wojsk w Ukrainie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 maja 2022, 22:07
Joe Biden
<p>Joe Biden</p>/PAP/EPA
Zgoda na wydanie przez prezydenta rozkazu użycie sił zbrojnych nie oznacza, że USA zamierzają ich użyć w Ukrainie, ale da on Joe Bidenowi środek nacisku, będzie też działaniem odstraszającym Rosję - powiedział w niedzielę republikański kongresmen Adam Kinzinger.

Kinzinger zainicjował proces przyjęcia przez Kongres rezolucji zezwalającej prezydentowi na wydanie rozkazu użycia sił zbrojnych w przypadku, gdyby Rosja zastosowała w Ukrainie broń masowego rażenia.

W rozmowie ze stacją CBS podkreślił, że to nie oznacza, iż Stany Zjednoczone zamierzają interweniować zbrojnie w Ukrainie, ale też nie należy uciekać od rozmawiania o tym.

"(Rezolucja) nie zmusza prezydenta do tego. (...) Daje mu to większą elastyczność, ale także stanowi czynnik odstraszający dla Władimira Putina. Jeśli Władimir Putin będzie chciał eskalować konflikt z Zachodem, zrobi to. Łatwo jest mu to zrobić. Myślę, że to, co robimy teraz z dostawami (broni), Lend-Lease i finansowaniem, jest właściwe. Ale może nadejść moment, w którym będziemy musieli uznać (sytuację). Przed II wojną światową były momenty, w których nikt nie chciał się angażować, ale w końcu zdano sobie sprawę, że trzeba. Mam nadzieję, że nie dojdziemy do tego punktu, ale jeśli tak się stanie, powinniśmy być na to gotowi" - wyjaśnił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj