Wada Boeing 737 Max najbardziej kosztownym błędem w historii przemysłu?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
20 listopada 2020, 06:30
Renton, fabryka Boeinga - początek  montażu B737 MAX 8 dla LOT-u 1
<p>Renton, fabryka Boeinga - początek montażu B737 MAX 8 dla LOT-u 1</p>/Media
Koszty uziemienia Boeinga 737 Max po serii dwóch śmiertelnych katastrof lotniczych, w których zginęło 346 osób, zdaniem producenta na chwilę obecną wynoszą 20 miliardów dolarów. Oznacza to, że zaniedbania dotyczące kwestii bezpieczeństwa i niewłaściwe zarządzanie zemściły się na amerykańskim gigancie nie tylko jako poważna wpadka wizerunkowa, ale stały się jednym z najbardziej kosztownych błędów korporacyjnych w ostatnich dekad.

Z danych przekazanych przez Boeinga wynika, że odszkodowania dla klientów za uziemienie samolotów 737 Max kosztowały spółkę 8,6 miliarda dolarów. Kolejne 5 miliardów dolarów pochłonęły „nietypowe koszty produkcji”, a o 6,3 miliarda dolarów wzrosły koszty samego programu 737 Max.

Boeing nie dołączył do powyższych wyliczeń kwoty 600 milionów dolarów, które zostały przeznaczone na składowanie odrzutowców (z ang. jet storage), dodatkowe szkolenia pilotów i aktualizowanie oprogramowania awioniki. Na fundusz wypłacający odszkodowania dla ofiar dwóch katastrof 373 Max przeznaczono 100 milionów dolarów. Może to być dalece niewystarczająca kwota. Z dostępnych informacji wynika, że rodziny pierwszych 11 ofiar, które porozumiały się z Boeingiem, otrzymały po minimum 1,2 miliona dolarów. Łatwo więc oszacować, że prawdopodobny koszt wszystkich zadośćuczynień przekroczy pięciokrotnie pierwotną wartość funduszu.

Katastrofy w lotnictwie chodzą parami

Pandemia koronawirusa na wiele miesięcy wyłączyła ruch lotniczy, przynosząc ogromne straty całej branży. Przewoźnicy, którzy wcześniej zamówili ten jeden z najpopularniejszych samolotów w swojej klasie, zaczęli masowo wycofywać się z powyższych umów, wykorzystując klauzulę zwalniającą ich z konieczności wypłaty kar umownych za odstąpienie od zakupu wadliwego 737 Max. W bieżącym roku Boeing poinformował o anulowaniu 448 takich zamówień. O skali problemu świadczy fakt, że w tym samym okresie nabywcy zrezygnowali zaledwie z dziewięciu samolotów pozostałych typów.

Kolejna partia 782 egzemplarzy 737 Max została usunięta z portfela zamówień Boeinga, gdyż koncern uznał ich realizację za zbyt niepewną. Część linii lotniczych najwyraźniej uznało, że w nadchodzących latach loty cywilne nie będą miały szansy rozwijać się tak dynamicznie jak przed pandemią.

Szacuje się, że należność za typowy samolot typu 737 Max oscyluje wokół kwoty 55 milionów dolarów, czyli mniej więcej połowy ceny katalogowej. Zdaniem Chrisa Izydora z cnn.com, w najgorszym scenariuszu Boeing może stracić na spadku sprzedaży aż 67 miliardów dolarów dochodu.

Zdaniem ekspertów wiele wskazuje na to, że samoloty po udzieleniu przez producenta sporego rabatu znajdą jednak kupców. Wśród nich mogą znaleźć się również linie lotnicze, które obecnie rezygnują z regularnych zamówień.

Produkcja na kredyt kosztuje

Do ogólnych kosztów blamażu, jaki towarzyszy 737 Max, doliczyć należy również 5 proc. odsetek od miliardowych kredytów, jakie Boeing zaciągnął na realizację programu budowy 737 Max. Przez ostatnie 20 miesięcy uziemienia koncern wyprodukował 450 odrzutowców, z których żaden nie został dostarczony klientom.

Ponieważ dostawy będą realizowane aż do 2023 roku może okazać się, że do tego czasu Boeing będzie zmuszony dość długo czekać na pieniądze ze sprzedaży. W tym czasie odsetki od zaciągniętych kredytów mogą wzrosnąć o około 3 do 4 miliardów dolarów, powiedział cnn.com Chris Denicolo, analityk kredytowy branży lotniczej w Standard & Poor's.

Z powyższych danych jasno wynika, że informacja o kosztach jakie Boeing poniesie w związku z problemami z 737 Max są mocno zaniżone. Według ekspertów z Bank of America całkowite koszty związane z projektem 737 Max będą wyższe niż 25 miliardów dolarów. Wiele wskazuje jednak na to, że mogą one nawet kilkukrotnie przekroczyć tę sumę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: CNN
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj