EBC ruszy stopy procentowe najwcześniej w grudniu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
11 stycznia 2010, 11:58
Europejski Bank Centralny będzie obradował po raz pierwszy w 2010 roku, czemu towarzyszą oczekiwania, że główna stopa procentowa pozostanie bez zmian aż do końca roku.

Tymczasem odrodzenie w USA wyprzedza ożywienie w strefie euro, gdzie inflacja spada poniżej wyznaczonego celu.

Od czasu ostatniej decyzji w sprawie stop procentowych na początku grudnia, rynki finansowe przesunęły jeszcze bardziej w czasie spodziewany termin pierwszej podwyżki EBC z rekordowo niskiego poziomu 1 proc.. Zwyżka o ćwierć procent jest obecnie oczekiwana najwcześniej w grudniu.

Część ekonomistów prognozuje, że stopy utrzymają się nawet dłużej. Jednak z powodu obaw o zniekształcenia na rynkach finansowych, EBC będzie dalej stopniowo wycofywać nadzwyczajną pomoc dla banków Eurolandu, oferowaną od czasu upadku Lehman Brothers. Krótkoterminowe stopy procentowe, które spadły poniżej oficjalnego progu, mogą w konsekwencji pod koniec tego roku wzrosnąć.

Chociaż najgorsza recesja w Europie od lat 1930-tych formalnie zakończyła się w połowie 2009 roku, a 11-letnie funkcjonowanie EBC potwierdza jastrzębią reputację tego organu, ostatnie dane potwierdzają kruchość odrodzenia. Według prognoz EBC z ubiegłego miesiąca inflacja wstrzeli się „poniżej, choć dość blisko” rocznego celu inflacyjnego, czyli w pobliżu 2 proc. w tym roku i w roku 2011.

Julian Callow, ekonomista ds. europejskich w Barclays Capital wskazuje także na zaniepokojenie związane ze skutkami kryzysu dotyczącego finansów publicznych Grecji. „Naprawdę nie ma żadnych powodów, dla których EBC miałoby zmienić kurs podczas tego [czwartkowego] spotkania”.

Opublikowane w zeszłym tygodniu wyniki sprzedaży detalicznej w strefie euro potwierdzają dalsze pogorszenie się sytuacji, spada także zaciąganie kredytów przez sektor prywatny. „EBC z pewnością nie podejmie decyzji o podwyżce stóp procentowych zanim nie dojdzie do zasadniczego zwrotu w akcji kredytowej korporacji” – twierdzi Michael Schubert z Commerzbank we Frankfurcie.

Bezrobocie w strefie euro osiągnęło w listopadzie poziom dwucyfrowy po raz pierwszy od czasu wprowadzenia wspólnej waluty – wynika z zeszłotygodniowej publikacji. Na początku kryzysu amerykańskie firmy szybko likwidowały miejsca pracy, podczas gdy rządowe subsydia pozwoliły firmom przemysłowy w strefie euro na czasowe przetrzymywane siły roboczej. Ale obecnie te trendy mogą się odwrócić”.

„Można się spodziewać, że na rynku pracy USA dojdzie wkrótce do istotnej zmiany i firmy znowu zaczną tworzyć miejsca pracy. W Europie jest na to jeszcze za wcześnie – więcej miejsc pracy musi zostać zlikwidowanych” – mówi Elga Bartach z Morgan Stanley.

Ale EBC będzie dokonywało rozróżnienia między instrumentami stosowanymi w celu kontroli inflacji i swej pomocy dla banków.

W grudniu prezes Jean-Claude Trichet zapowiedział zmniejszanie dostaw płynności w tym roku oraz zasugerował, że od kwietnia EBC odejdzie od ostatniej praktyki spełniania wszystkich żądań banków o dodatkowe fundusze. Przewiduje się także zastosowanie innych instrumentów politycznych w celu wycofywania płynności z sektora bankowego.

Chodzi o to, aby banki odzwyczaiły się od każdorazowych dostaw płynnych środków z EBC. Ekonomiści sądzą, że EBC może także sięgnąć po inne środki, aby „podstępnie” rozpocząć zacieśnianie polityki monetarnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj