Air France uruchomi tanie loty na rodzimym rynku. Czy to początek rewolucji?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 stycznia 2010, 13:51
Air France zamierza wprowadzić tanie loty w połączeniach krajowych do Nicei. Byłaby to mała rewolucja, bo na krajowych rynkach monopolistami są zwykle przewoźnicy wysokokosztowi. Jednak nie obejdzie się bez protestów lotniczych związków zawodowych.

Francuski narodowy przewoźnik Air France planuje wprowadzić tanie loty na trasach do Nicei, trzeciego największego lotniska Francji – pisze w piątek francuski dziennik ekonomiczny „Le Tribune”. Byłyby one obsługiwane przez jego spółkę zależną o nazwie Transavia. Plan, ochrzczony nazwą Mimoza, zakłada zastąpienie nierentownych połączeń wysokokosztowych, które są obsługiwane przez inne linie zależne Air France.

Spółka planuje stworzyć w Nicei bazę Transavii kosztem dwóch innych linii zależnych: Britair oraz Regional. Przynoszą one gigantyczne straty francuskiemu przewoźnikowi, ponieważ mała ilość miejsc w drogich samolotach przekłada się na niskie obłożenie lotów. A problem tkwi w tym, że pasażerowie latający do Nicei to głównie turyści udający się na Lazurowe Wybrzeże. A w połączeniach krajowych rentowność połączeniom może zapewnić tylko klientela biznesowa, ze względu na wysokie ceny biletów w klasie biznes.

Zainstalowanie Transavii w Nicei może więc przynieść francuskiemu przewoźnikowi same korzyści. Oprócz zwiększenia ilości miejsc w samolotach (kosztem komfortu pasażerów), a co za tym idzie – zysku z biletów, Nicea może stać się portem przesiadkowym w lotach Transavii do innych kurortów położonych nad Morzem Śródziemnym. Znacząco zmniejszyłoby to koszty operacyjne Transavii. Dziś to trzecie pod względem liczby odprawionych pasażerów lotnisko (po paryskich Charles de Gaulle i Orly) jest marginalizowane ze względu na to, że takie linie jak Ryanair i Eurojet zainstalowały się już w innych francuskich miastach. Air France chce też uprzedzić innych potencjalnych rywali w walce o przewóz turystów do najważniejszych kurortów we Francji.

Jednak wprowadzenie tanich linii na krajowe połączenia spotka się z wielkim oporem związków zawodowych. Kiedy Air France kupował Transavię zawarł porozumienie z pilotami, na mocy którego tani przewoźnik nie może konkurować ze spółką-matką na rodzimym rynku. Renegocjacja tego układu będzie więc bardzo trudna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj