Grecja szuka w USA inwestorów dla miliardowych obligacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 kwietnia 2010, 07:15
Grecja w tym miesiącu wyemituje obligacje na wiele miliardów dolarów w USA w poszukiwaniu nowych inwestorów, oferując je po raz pierwszy jako papiery gospodarki wschodzącej, w chwili gdy w Europie popyt na grecki dług wyraźnie  się skurczył.

Organizatorem emisji najpewniej będzie Morgan Stanley po tym, jak załamały się plany sprzedaży greckich obligacji przez Goldmana Sachsa dla amerykańskich i azjatyckich inwestorów na fali pogłosek, że Chińczycy unikają zadłużenia Aten.

Prezentację prospektu poprowadzi w USA „po 20 kwietnia” grecki minister finansów George Papaconstantinou, ale w przeciwieństwie do planów z początku roku, nie pojedzie on do Azji – powiedział jeden z urzędników.

Grecja chce pozyskać od amerykańskich inwestorów 5-10 mld dolarów na częściowe pokrycie przypadającej w maju spłaty około 10 mld euro pożyczki, aby zrolować dojrzewający dług i mieć środki na uregulowanie odsetek. 

Będzie to pierwsza emisja Grecji w USA od prawie dwóch lat.

Ateny z rozmysłem nastawiają się na inwestorów z rynków wschodzących, którzy tylko wtedy kupują dług, jeśli zapewnia on wysoką rentowność, tym bardziej, że po serii pomyślnych ofert obligacji w Europie, popyt na nie wyraźnie się zmniejszył.

„Grecja zabiega z tą emisją o dywersyfikację inwestorów, co oznacza przyciągnięcie funduszy rynków wschodzących, jak równie innych inwestorów” – twierdzi jeden z oficjeli.

Podczas pierwszej sprzedaży obligacji w styczniu tego roku, Grecja zdołała przyciągnąć popyt na przeszło 25 mld euro swego długu, ale podczas ostatniej sprzedaży papierów pod koniec zeszłego miesiąca księga zamówień wzrosła tylko do 6 mld euro.

Ponieważ rentowności greckich obligacji, czy koszty pożyczek, są znacznie większe niż dla wielu krajów rozwijających się, jak Brazylia, Meksyk i Polska i prawie takie same, jak dla Węgier, które otrzymały w zeszłym roku pomoc finansową z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, zdaniem analityków Ateny postępują rozsądnie, nastawiając się na fundusze rynków wschodzących.

„Grecja jest rynkiem wschodzącym i krajem bałkańskim, i fakt członkostwa w strefie euro nie stanowi tu sprzeczności. To jest kwestia osiągnięć, a nie przynależności” - mówi Nikos Mourkogiannis, ekonomista z Londynu i konsultant ds. restrukturyzacji.

Rentowności 10-letnich greckich obligacji sięgają około 6,5 proc.., w porównaniu z 4,9 proc. Brazylii, 4,8 proc. Meksyku, 5,5 proc. Polski i 6,6 proc. Węgier.

Grecja ostatni raz pozyskała środki w dolarach w czerwcu 2008 roku, kiedy emisja dotyczyła pięcioletnich papierów na kwotę 1,5 mld dolarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj