Wydatki z polskiego budżetu w latach 2001-2010 – analiza

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
15 lipca 2010, 06:55
Rozbijanie skarbonki
Za pozytywne zjawisko trzeba też uznać relatywnie niskie tempo wzrostu kosztów obsługi długu publicznego./DGP
Rząd rozpoczął prace nad planem dochodów i wydatków budżetowych w 2011 roku. Forsal.pl postanowił w związku z tym porównać, na co były wydawane publiczne pieniądze 10 lat temu i obecnie. Wnioski są zaskakujące.

Pomijając pochłaniające niewiele środków z budżetu takie dziedziny, jak kultura fizyczna i sport, czy rybołówstwo i rybactwo, najbardziej rzuca się w oczy duży procentowy wzrost wydatków na polski wymiar sprawiedliwości (113,5 proc.).

Wydaje się to zadawać kłam powszechnej opinii o zbyt niskich środkach przeznaczanych na sądownictwo w Polsce. Ilość pieniędzy przeznaczanych na wymiar sprawiedliwości rośnie dużo szybciej niż całkowite wydatki z polskiego budżetu (wzrost o 75,4 proc.). Jeśli poprawy w działaniu sądów i innych instytucji nie widać, to jest to wina złego sposobu wydawania pieniędzy, a nie ich zbyt małej ilości.

Drugą ciekawą obserwacją, którą można poczynić na podstawie przygotowanego przez nas zestawienia jest dynamiczny wzrost wydatków na takie dziedziny, jak transport, ochrona zdrowia i obrona narodowa (ok. 100 proc.). W tym przypadku znów – podobnie jak w przypadku wymiaru sprawiedliwości – można powiedzieć, że ewentualna opinia o braku poprawy w tych dziedzinach w ostatnich 10 latach nie wiąże się ze zbyt małymi środkami, tylko ze złym sposobem wydawania tych środków.

Jeśli spojrzymy natomiast na drugą stronę naszego zestawienia, czyli na wydatki budżetowe, których wielkość rosła wolniej niż wydatki ogółem, to rzucić się w oczy musi stosunkowo niska dynamika wzrostu wydatków na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne (40 proc.), co prawdopodobnie można uznać za pozytywny skutek reformy emerytalnej.

Wydatki na ubezpieczenia społeczne pochłaniały jednocześnie zarówno w 2001, jak i 2010 roku największą część budżetu (pomijając kategorię „Różne rozliczenia” w 2010 roku), a co za tym idzie spadek dynamiki ich wzrostu musi cieszyć z punktu widzenia przyszłej stabilności finansów publicznych.

Za pozytywne zjawisko trzeba też uznać relatywnie niskie tempo wzrostu kosztów obsługi długu publicznego. Między 2001 a 2010 rokiem wzrosły one o 59,4 proc., czyli o 15 pkt proc. mniej niż wydatki budżetowe ogółem.

Wśród wydatków budżetowych, których wielkość w 2010 roku w porównaniu z 2001 rokiem globalnie spadła (a więc nie chodzi tak jak w poprzednich przykładach o wolniejsze od całkowitego tempo wzrostu) najbardziej rzuca się w oczy spadek wydatków na górnictwo i kopalnictwo. Od 2001 roku wydatki na wspieranie tego sektora gospodarki spadły o 73,2 proc., czyli o ponad 1 mld zł. To największych spadek wydatków budżetowych w wartościach bezwzględnych.

porownanie_planowanych_wydatkow_budzetowych_w_roku_2001_i_2010_230725.jpg
Procentowy wzrost wydatków budżetowych na określone sektory między 2001 a 2010 rokiem
plany_wydatkow_budzetowych_w_roku_2001_i_2010_230718.jpg
Plany wydatków budżetowych w roku 2001 i 2010
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj