Koniec frankowego eldorado banków. Raty kredytów mogą być niższe

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 stycznia 2011, 06:58
Franki szwajcarskie
Raty kredytów zaciągniętych we frankach mogą być niższe. Szwajcarski bank centralny planuje interwencję na rynkach, by obniżyć kurs swojego pieniądza. A polski resort gospodarki forsuje ustawę antyspreadową, która ma zmniejszyć koszty obsługi kredytów walutowych./DGP
Raty kredytów zaciągniętych we frankach mogą być niższe. Dzięki spłacie kredytów walutowych po średnim kursie NBP kredytobiorcy mogliby zaoszczędzić prawie 100 zł miesięcznie. Przy kredycie o wartości 300 tys. zł wziętym na 30 lat oznacza to oszczędność nawet 21 tys. zł

Szwajcarski bank centralny planuje interwencję na rynkach, by obniżyć kurs swojego pieniądza. A polski resort gospodarki forsuje ustawę antyspreadową, która ma zmniejszyć koszty obsługi kredytów walutowych. Wejdzie w życie najpewniej jeszcze w tym roku.

Spread to różnica między kursem kupna, w którym zaciąga się kredyt, a kursem sprzedaży walut, po którym się go spłaca. Różnica dochodzi dziś nawet do 40 groszy na franku, co stanowi ok. 14 proc. Ustawa, nad którą pracuje Waldemar Pawlak, przewiduje, że klient, aby spłacić ratę kredytu, mógłby kupić franka tam, gdzie najtaniej.

>>> Czytaj też: Mocny frank ciągnie w dół gospodarkę Szwajcarii

Takie rozwiązanie dopuszcza już rekomendacja S II, ale banki utrudniają jak mogą korzystanie z niej. Każdy, kto raz zdecyduje się na taki krok, musi w ten sposób spłacać kredyt do końca obowiązywania umowy. Poza tym prowizja od operacji czy przymus otwarcia specjalnego rachunku walutowego czynią ją mało opłacalną.

Drugie udogodnienie, jakie ma się znaleźć w ustawie, to możliwość spłaty według kursu Narodowego Banku Polskiego – korzystniejszego od oferowanych przez banki komercyjne. Według wyliczeń resortu gospodarki banki zarabiają na spreadach 1 – 1,5 mld zł rocznie. Po wprowadzeniu regulacji klienci odzyskaliby część tej sumy.

Założenia ustawy są już po konsultacjach międzyresortowych i szef resortu gospodarki chce, by jeszcze w styczniu trafiły pod obrady rządu. Dzięki temu prace nad nią mogłyby zakończyć się w tym półroczu.

>>> Czytaj też: Resort gospodarki proponuje zmiany ws spreadów bankowych

– Z inicjatywami ustawodawczymi trzeba ostrożnie, bo możemy doprowadzić do regulowanej gospodarki rynkowej – mówi Zbigniew Pietraszkiewicz, szef Związku Banków Polskich. – Spready także są elementem konkurowania banków o klienta.

Zdaniem bankowców nawet jeśli ustawa wejdzie w życie, nie może dotyczyć już zawartych umów. Waldemar Pawlak uważa jednak, że nie jest to przesądzone.

Spready to jeden powód bólu głowy, drugi to wysoki kurs franka. Planowana interwencja banku centralnego na rynkach walutowych najprawdopodobniej obniży kurs franka. Ale dopóki sytuacja międzynarodowa nie uspokoi się, frank będzie traktowany jako bezpieczna lokata, czyli jego kurs pozostanie wysoki.

i02_2011_006_000_001a_001_313663.jpg
Ile wynosi rata kredytu w CHF
i02_2011_006_000_004a_001_313571.jpg
Banki zarabiają na różnicach kursowych
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj