Mieszkańcy Lublina złożyli petycję w sprawie budowy drogi S17

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 stycznia 2011, 11:16
Droga, autostrada
Piszą do Tuska by wybudował obiecane drogi/ST
Ponad 20 tys. mieszkańców Lubelszczyzny podpisało się pod petycją do premiera Donalda Tuska w sprawie przyspieszenia budowy drogi S17. Droga miała powstać do 2012 r., dziś nie wiadomo czy w ogóle zacznie się jej budowa. To już kolejna inwestycja, z której rząd się wycofuje.

Chodzi o trasę ekspresową między Lublinem a Warszawą. W rządowym projekcie Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015 odcinek drogi S17 między Kurowem a Lublinem (prawie 54 km), znalazł się na liście projektów, których realizacja może się rozpocząć do 2013 r., ale pod warunkiem, że znajdą się dodatkowe pieniądze. Według wcześniejszych zapowiedzi, ten odcinek drogi S17 wraz z obwodnicą Lublina miał powstać do 2012 r. W połowie stycznia minister infrastruktury Cezary Grabarczyk zapowiedział, że droga ekspresowa S17 należy do priorytetów rządu, a jej budowa może być finansowana z oszczędności uzyskanych na kolei. Zgody KE na przesunięcie unijnych pieniędzy na ten cel jeszcze nie ma.

>>>>Czytaj też: Kluczowy dokument dla budowy drogi S8 w Warszawie uchylony

Podpisy pod petycją do premiera w sprawie przyspieszenia inwestycji zbierała redakcja "Kuriera Lubelskiego". "Robiliśmy to wspólnie z innymi mediami, na przykład Radiem Lublin, czy Akademickim Radiem Centrum, ale zaangażowały się także organizacje społeczne i gospodarcze, szkoły wyższe, studenci. To właściwie było pospolite ruszenie" - powiedział we wtorek PAP redaktor naczelny "Kuriera Lubelskiego" Dariusz Kotlarz, który przywiózł do Warszawy petycję - wypełniła dziewięć pudeł. Delegacja z Lublina złożyła ją w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Zdaniem Kotlarza S17 jest niezbędna. "Pokonanie 150 km z Warszawy do Lublina w ciągu dnia to jest około 3,5 - 4 godzin. Tak długo żaden inwestor ani turysta nie będzie chciał jechać do Lublina. Najwyższy czas, żeby ta droga ekspresowa powstała. (...) Chcieliśmy pokazać premierowi, że Lublin i Lubelszczyzna czekają na tę drogę. W ciągu tygodnia udało nam się zebrać ponad 20 tys. podpisów, gdybyśmy zbierali dłużej, byłoby ich co najmniej dziesięć razy więcej" - powiedział Kotlarz.

Dodał, że na wtorek jest planowana w Warszawie pokojowa demonstracja organizowana przez związki zawodowe oraz organizacje przedsiębiorców z Lubelszczyzny. Ma w niej uczestniczyć kilkaset osób. Na początku stycznia związkowcy i pracodawcy założyli wspólny komitet protestacyjny, w jego skład weszli m.in. przedstawiciele lubelskich struktur Solidarności, OPZZ, Forum Związków Zawodowych, ZPPL Lewiatan, Rady Przedsiębiorczości Lubelszczyzny, Lubelskiego Związku Pracodawców oraz Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Lublinie. Przedstawiciele związków zapowiadali wtedy, że pojadą do Warszawy, by pokazać, że są niezadowoleni z decyzji rządu wobec trasy S17. Projekt budowy dróg ma pod koniec stycznia trafić pod obrady rządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj