| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
2011-01-23 14:54
Lumpeksy to coraz częściej nowoczesne markety ze starannie poselekcjonowanym towarem, a nawet eleganckie butiki z ubraniami od Chanel i Giorgia Armaniego. Firmy inwestują, bo rynek rozwija się w tempie 10 – 15 proc. rocznie

Lumpeksy to coraz częściej nowoczesne markety ze starannie poselekcjonowanym towarem, a nawet eleganckie butiki z ubraniami od Chanel i Giorgia Armaniego. Firmy inwestują, bo rynek rozwija się w tempie 10 – 15 proc. rocznie
Fot. Bloomberg

Polacy i second-handy
Fot. DGP
Szmateksy, lumpeksy, second-handy – czy jak je zwą – wchodzą w wielki świat biznesu. Rośnie wartość tego rynku w tempie 10 – 15 proc. rocznie.Jedna trzecia punktów działa w sieciach, z których 5 największych skupia po ok. 15 – 30 sklepów, ma wyłącznych dostawców za granicą i własne sortownie. Otwiera butiki, gdzie kupisz ubrania od Armaniego i wypijesz kawę.
Kryzys gospodarczy, a także moda na tzw. styl vintage sprawiają, że rosną obroty second-handów i w ub.r. przekroczyły 5 mld zł. W tym będą o 10-15 proc. wyższe.
To w znaczej mierze zasługa konsolidacji tej rozproszonej do niedawna branży. W ciągu dwóch lat powstało kilkanaście sieci z 10 – 30 sklepami. Do największych należą: Centrum Taniej Odzieży (woj. dolnośląskie), Sorens (centrum kraju), Vive (woj. świętokrzystkie), Fashion (woj. pomorskie). I szybko się powiększają. Spółka Sorens, która ma dziś 15 sklepów, wprowadziła franczyzę na dwie marki. Jedna – „1,2,3” – to sklepy wielkopowierzchniowe z bogatym i różnorodnym asortymentem. Druga to małe butiki „Laruu”, gdzie sprzedawana jest odzież od znanych projektantów.
Zainteresowanie konceptem jest spore, bo na otwarcie ciucholandu wystarczy już ok 20 – 40 tys. zł. Obroty zależą od lokalizacji sklepu, jego powierzchni, a także od częstotliwości wymiany towaru i jego jakości. – Największe i najlepiej zarządzane sklepy mogą mieć nawet po 15 – 20 tys. zł obrotu tygodniowo – mówi Mateusz Polnar z Sorensa.
>>> Czytaj także: Rynek mody, czyli wielki biznes na wybiegu
Spółka tylko w tym roku planuje uruchomienie ok. 20 – 30 sklepów w Polsce, a także będzie prowadzić 40 ciucholandów w Czechach, na Litwie i na Węgrzech. Umożliwiła jej to umowa, którą firma podpisała właśnie z niemieckim koncernem – Soex ma w Europie własną sieć dystrybucji towaru i fabrykę recyclingu. Roczne obroty koncernu przekraczają miliard euro.
Kluczem do sukcesu sklepów second-hand jest szybka rotacja towaru i dobra promocja. Spółka Uniliba Group, która rozwija sieć pod nazwą Fashion, raz w tygodniu wymienia 100 proc. ciuchów, a dzień przed dostawą wyprzedaje wszystko, co zostanie, po 3 zł. Poza tym, żeby przyciągnąć klientów, firma wprowadza promocje i karty rabatowe: np. za każde wydane w ciucholandzie 30 zł klient dostaje 1 punkt, a gdy uzbiera 5 punktów, to należy mu się 25 proc. rabatu. Są tu więc sukienki z Benettona za 20 – 30 zł czy dzinsy Lee za 15 zł.
System przynosi efekty: w dni wyprzedaży, a także tuż po dostawie przed sklepem Fashion ustawiają się kolejki, a sieć ma opinię jednej z najlepszych na Dolnym Śląsku.
>>> Polecamy: Retro gaming - triumfalny powrót kultowych Mario Bros., Tetris i Pacmana
Obroty secund-handów nakręcają dziś nie tylko najbiedniejsi. Moda na wyszukane stare rzeczy wzięła się ze stylu vintage, który rozpropagowali znani styliści z Vouga czy Elle. To oni do sesji zdjęciowych zaczęli ubierać modelki w ciuchy od znanych projektantów z lat 80. czy 90. Trend ten wykorzystują właściciele małych ciucholandów, którzy nastawiają się na sprzedaż unikatowych markowych rzeczy. Taką ofertę mają m.in. warszawskie sklepy Vingate czy Perpetuum Mobile oraz gdyński A&E. Właścicielki tego ostatniego sklepu same wyszukują towar, odkupują ubrania od znajomych, chodzą po zwykłych lumpeksach oraz pchlich targach w kraju i za granicą. – Zyski są na pewno mniejsze niż w second-handach zwykłych, ale jak zapewnia Anna Czarnecka, jedna z założycielek sklepu, klientek szukających oryginalności ciągle przybywa.
Zarobić na ciuchach
Aby założyć sklep z używaną odzieżą, należy jedynie zarejestrować działalność gospodarczą. Trzeba mieć też środki na wynajęcie i urządzenie lokalu, a także na zakup towaru. Jest to koszt od 10 do 40 tys. zł. Najlepszej jakości, starannie wyselekcjonowany towar kosztuje od 40 do nawet 60 zł za kg. Najbardziej opłaca się kupować rzeczy lekkie, np. bluzki, które można sprzedawać na sztuki po 10 – 20 zł (na kg wchodzi zwykle ok. 20 bluzek).
Służby sanitarne mają prawo żądać od sprzedawcy zaświadczenia o przeprowadzeniu dezynsekcji i dezynfekcji sprzedawanego towaru. Pamiętaj, że firma dostarczająca odzież sortowaną z zagranicy musi przedstawić wszelkie zaświadczenia o jej dezynfekcji i dezynsekcji. Powinny być dołączone do towaru. Wtedy dopiero odzież może być dopuszczona do sprzedaży.
| TANIE kredyty mieszkaniowe BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ! | Oszczędzaj na lokacie 8,5% Sprawdź! | Kredyty dla firm Porównaj i wybierz najlepszy! | 300 zł premii za otwarcie konta i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!. |

2012-05-25 22:52
Piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się niewielkimi spadkami, a w centrum uwagi znalazła się wypowiedź wicepremier Hiszpanii wskazująca na kłopoty finansowe hiszpańskich regionów. Mimo spadków, zakończony właśnie tydzień był i tak najlepszy w maju.»

opiniakryzys gospodarczyUnia Europejskaeuro
2012-05-25 22:35
Nikt nie wie, czy nadchodzący kryzys finansowy będzie krótki, jak po upadku Lehman Brothers, czy długi i bolesny, jak Wielka Depresja, która doprowadziła do upadku wielu banków. »

polityka i gospodarkamakroekonomia
2012-05-25 22:33
Zaostrza się kampania prezydencka w USA, pełna wzajemnych oskarżeń i ataków personalnych. Prezydent Barack Obama atakuje swego republikańskiego oponenta Mitta Romney'a jako bezlitosnego kapitalistę, Romney oskarża go o powiększenie długu publicznego.»

rozrywkapolityka i gospodarkaeuro2012finanse
2012-05-25 21:39
Klubowa piłka na Wschodzie kojarzy się z coraz większymi sukcesami odnoszonymi dzięki milionom dolarów wpompowywanych przez oligarchów. W przypadku Rosji to jednak nieprawdziwy stereotyp.»

2012-05-25 21:33
W niecałe dwa miesiące po opublikowaniu krytykującego Izrael wiersza niemiecki laureat literackiej nagrody Nobla Guenter Grass ponownie wdał się w poetycką polemikę na aktualny polityczny temat - tym razem postępowania UE wobec pogrążonej w kryzysie Grecji.»

lotnictwokolejtransporteuro2012
2012-05-25 21:33
PKP IC, OLT Express, Eurolot i PolskiBus.com walczą o kibiców. Już brakuje najtańszych biletów lotniczych. Lada dzień zacznie się szturm na kolej.»

2012-05-25 21:30
Mężczyźni nie chcą, by protesty zakłócały im oglądanie meczów.»

2012-05-25 21:29
Facebook otworzył właśnie swój oddział nad Wisłą. Choć za pozyskaniem biura tego serwisu lobbowały największe polskie miasta, ostatecznie padło na stolicę. Teraz spółkę czeka wybór polskiego szefa, który będzie pracował nad zwiększeniem przychodów serwisu.»

marketingeuro2012finanse osobiste
2012-05-25 21:24
Dobra gra nie wystarczy, by podpisać intratny kontrakt. Potrzebne są odpowiednie kontakty. Dlatego nawet najwięksi futboliści powierzają kariery specjalistom.»

2012-05-25 21:17
Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Ale na stacjach taniej nie będzie.»
Fundusze dłużne na łasce Grecji
Jak optymizm i pesymizm powodują spadek cen ropy
Sztuczna inteligencja może pojawić się wcześniej niż reforma emerytalna
60 lat NATO – potężny Sojusz na niebezpiecznym rozdrożu
Dzieje powojennej Europy zmierzają do katastrofy| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
Fundusze dłużne na łasce Grecji




Jak coś zaczyna się chwiać , to co miało być takie dochodowe już nie jest takim biznesem,zaczynają pismaki nakrecac spiralę aby znowu zainteresować naiwnych odzieża uzywaną. Biznes ma już za sobą lata swietności ijak na razie nic nie wskazuje ,żeby to się zmieniło,więc nie piszcie glupot i nie namawiajcie naiwnych młodych ludzi do otwierania tego biznesu ,bo potem są plajtyi tragedie i ludzie zostawieni z długami wobec firm cwaniaków ,ktore oferują rózne formy franszczyzny itym sposobem nabijają potencjalnych chętnych w butelkę , same zarabiają, a kontrahent zostaje z długami.