Od aparthoteli po pola namiotowe, czyli jak zarobić na Euro 2012

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
26 stycznia 2011, 05:11
Stan polskiej bazy hotelowej
Stan polskiej bazy hotelowej/DGP
W Polsce powstaje właśnie kilkadziesiąt hosteli i sześć apartamentowców. Wszystkie budowane są z myślą o milionie kibiców, którzy odwiedzą nasz kraj podczas piłkarskich mistrzostw w roku 2012

Jest za mało miejsc dla miłośników futbolu, którzy w przyszłym roku przyjadą do Polski – niedobór szacuje się na 200 – 300 tys. miejsc. W bazę hotelową inwestuje więc, kto może – firmy, ale także inwestorzy indywidualni.

Szansę, aby zarobić na turystach podczas Euro, widzą dla siebie firmy realizujące aparthotele, czyli obiekty, w których pokoje są sprzedawane na własność właśnie prywatnym inwestorom. Zdaniem Jacka Piasty, niezależnego analityka rynku hotelowego, mogą one wypełnić istniejącą na rynku lukę. Zwłaszcza te niedrogie, które będą najbardziej poszukiwane. O ile bowiem aparthotele standardem odpowiadają obiektom czterogwiazdkowym, to ceną najwyżej trzygwiazdkowym.

>>> Czytaj też:  Hotele pozbywają się gwiazdek. Luksusowe pokoje coraz tańsze

Dobra koniunktura

Już budowanych jest 12 obiektów, które zostaną oddane do użytku w 2012 roku – a to oznacza 2 tysiące pokoi z przynajmniej 4 tysiącami miejsc noclegowych. Dwa powstaną we Wrocławiu, po jednym w Poznaniu, Trójmieście i Kołobrzegu.

Ale koniunkturę na takie hotele nakręcają nie tylko mistrzostwa, ale też dobra passa w turystyce krajowej. A będzie jeszcze lepsza, gdy Euro 2012 rozsławi Polskę w świecie. – W Willa Port w Ostródzie na Mazurach zostały nam już ostatnie wolne apartamenty. Sprzedaż ruszyła przed rokiem. Docelowo chcemy zarządzać siecią 30 hoteli – mówi Kamila Górecka-Kirwiel, menedżer w firmie Condohotels Group.

Za metr kwadratowy w aparthotelu trzeba zapłacić około 10 tysiący zł. W zamian właściciel może liczyć na stały czynsz w wysokości 600 – 1 tys. złotych miesięcznie za apartament (średnio 30-metrowy), niezależnie od tego, czy został wynajęty, czy nie.

Hostele dla niewybrednych

Jeśli aparthotele przeznaczone są dla gości o wyższych wymaganiach, ci o mniej wypchanym portfelu wybiorą raczej hostele. Dziś jest ich zaledwie 160, a to o wiele za mało, więc inwestorzy indywidualni na wyścigi stają do przetargów na budynki, w których można otworzyć hostel – zwłaszcza w największych miastach, gdzie będą rozgrywane mecze. Zainteresowanie jest duże, zwłaszcza, że na otwarcie hostelu wystarczy 3,5 mln zł, gdy na hotel klasy ekonomicznej potrzeba co najmniej 5 mln zł. A popyt na tanie noclegi podczas Euro 2012 pozwoli skrócić czas zwrotu pieniędzy z sześciu do pięciu lat.

Na najniższej półce w tym hotelowym biznesie są kwatery na wynajem. Ale też potrzeba najmniej pieniędzy, aby w nie zainwestować, czemu sprzyjają niskie ceny na rynku.

Dlatego też spodziewany jest duży przyrost w ich liczbie, rzędu 20 – 30 proc. Będzie można zarobić nawet o 50 proc. więcej niż obecnie, choć jako że będzie to wynajem krótkoterminowy, będzie się wiązał z większym ryzykiem.

W stolicy pole namiotowe

– Niewykluczone, że w Warszawie dojdzie do takiej sytuacji, jaką latem można zaobserwować na Helu. Mieszkańcy przenoszą się do innych miast, by swoje lokale wynająć turystom – zauważa Andrzej Szafrański, analityk rynku hotelowego.

Zainteresowanie tego rodzaju ofertami może nastąpić już w okolicach marca tego roku, kiedy to rozpocznie się sprzedaż biletów. Punkt kulminacyjny może przyjść w okolicach grudnia 2011 r., po zakończeniu fazy eliminacyjnej do mistrzostw Europy.

Ponieważ zapewnienie noclegów staje się coraz bardziej realnym problemem, władze Warszawy i organizatorzy mistrzostw wpadli na pomysł zrobienia pola namiotowego na 5 tysięcy osób: miałoby powstać na Żoliborzu w sąsiedztwie Centrum Olimpijskiego.

>>> Zobacz też: Już tylko 500 dni do Euro 2012. Sprawdź stan budowanych stadionów, autostrad i lotnisk

PRAWO

Nie wynajmuj mieszkania na dziko

Jeśli chętny na wynajem mieszkania podczas Euro 2012 znajdzie się już dziś, warto z nim podpisać umowę i pobrać czynsz z góry. Tylko wówczas zostaniemy zabezpieczeni na wypadek rozmyślenia się takiej osoby. Umowa będzie też przydatna, by ubiegać się o odszkodowanie w razie ewentualnego zdemolowania lokalu. W umowie powinien zostać określony czas najmu, za co następuje opłata, wysokość kaucji i zasady, na jakich będzie zwrócona. Można spisać protokół zdawczo-odbiorczy, w którym jasno zostanie wskazane jakie urządzenia i rzeczy znajdują się w mieszkaniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj