Obama chce walczyć z deficytem podnosząc podatki bogaczom

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 kwietnia 2011, 22:17
Zmniejszenie deficytu budżetowego o 4 biliony dolarów w ciągu 12 lat zapowiedział prezydent USA Barack Obama, przedstawiając swój plan fiskalny, konkurencyjny wobec planu redukcji deficytu przedstawionego niedawno przez Republikanów w Kongresie.

Przemawiając na Uniwersytecie Waszyngtona w środę Obama nazwał swój plan "zrównoważonym" w odróżnieniu od planu Partii Republikańskiej (GOP). Ten ostatni zmierza do osiągnięcia równowagi budżetowej w drodze redukcji wydatków, bez podnoszenia podatków.

Prezydent zaznaczył, że będzie zwalczał forsowane przez GOP cięcia podatkowe dla najzamożniejszych Amerykanów.

>>> Czytaj też: Cięcia wydatków i podwyżki podatków - Obama będzie uzdrawiał budżet

"Warren Buffett nie potrzebuje obniżki podatków" - oświadczył, podkreślając, że w sytuacji rosnącego deficytu trzeba równomiernie i sprawiedliwie rozłożyć ciężar uzdrowienia finansów publicznych.

Wezwał w związku z tym Kongres do uchwalenia podwyżki dla najbogatszych, do czego sprowadza się postulowane przez niego wygaśnięcie niższych stawek podatkowych dla osób o dochodach powyżej 250 tys. dolarów rocznie, uchwalonych za kadencji poprzedniego prezydenta George'a Busha.

Obama poparł niektóre propozycje swojej dwupartyjnej komisji ds. redukcji deficytu, jak uproszczenie kodeksu podatkowego i likwidacja niektórych ulg oraz luk podatkowych, co ma przynieść państwu dodatkowe dochody.

Powiedział, że jest gotowy na cięcia wydatków rządowych, choć nie wspomniał dokładnie jakich. Przyznał, że naraża się tym samym lewicy w Partii Demokratycznej, która przeciwstawia się wszelkim redukcjom wydatków, obawiając się, że uderzy to w najbiedniejsze grupy społeczne.

Obama przekonywał jednak: "Zrobimy szkodę gospodarce, jeżeli już teraz nie zaczniemy porządkować naszego domu fiskalnego", gdyż deficyt rośnie i przyczynia się do powiększania długu publicznego, w tym wobec obcych krajów.

Deficyt USA sięga obecnie ponad 10 procent PKB, a łączne zadłużenie - wewnętrzne i zewnętrzne - ponad 90 procent PKB. Realizacja planu Obamy zmniejszyłaby deficyt do 2,5 proc. PKB w 2015 r.

Prezydent zaznaczył, że nie zgodzi się na proponowane przez Republikanów zmiany i cięcia funduszu ubezpieczeń zdrowotnych Medicare, które mogą uderzyć po kieszeni emerytów.

Obiecał też, że "nigdy nie poświęci kluczowych inwestycji rządowych", takich jak wydatki na infrastrukturę transportu, edukację, szkolenie zawodowe i badania medyczne.

"Wszystko to jest potrzebne, aby gospodarka USA skutecznie konkurowała na rynkach, a więc żeby wygrać przyszłość" - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj