Draghi pokieruje EBC, wiceminister Kotecki zadowolony

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 maja 2011, 15:03
Włoch Mario Draghi uzyskał we wtorek poparcie ministrów finansów państw UE na stanowisko prezesa EBC. To bardzo dobra kandydatura także zdaniem Polski - poinformował PAP wiceminister finansów i pełnomocnik ds. integracji ze strefą euro Ludwik Kotecki.

Wcześniej w poniedziałek Draghiego poparła już eurogrupa, czyli ministrowie państw strefy euro. Biorąc pod uwagę ośmioletni mandat prezesa Europejskiego Banku Centralnego i przygotowania Polski do wejścia do strefy euro, to właśnie Draghi będzie kluczowym aktorem w tej sprawie.

Wspierany przez Francję i Niemcy Draghi, obecnie szef włoskiego banku centralnego, zastąpi na stanowisku prezesa EBC Francuza Jean-Claude'a Tricheta, którego mandat sprawowany od roku 2003 wygasa 1 listopada.

Formalną decyzję w sprawie nowego prezesa EBC ostatecznie podejmą na szycie 24 czerwca przywódcy państw UE.

Draghi będzie musiał zmierzyć się z kryzysem długów w strefie euro, a zwłaszcza z sytuacją w Grecji, która mimo pomocy z zeszłego roku wciąż nie jest w stanie naprawić swych finansów, co nasila spekulacje o restrukturyzacji greckiego długu. Trichet był temu dotychczas kategorycznie przeciwny; EBC ma 50 mld euro w greckich obligacjach rządowych.

>>> Zobacz: EBC: Grecja nie spełnia ostatnio warunków unijnej pomocy finansowej

Kandydatura Draghiego została przesądzona, kiedy niemiecka kanclerz Angela Merkel w ubiegłym tygodniu po raz pierwszy zasygnalizowała, że Draghi może uzyskać poparcie Niemiec na szefa EBC. "Jest bardzo bliski naszym wyobrażeniom na temat kultury stabilności i solidnego gospodarowania. Niemcy mogłyby poprzeć jego kandydaturę na stanowisko prezesa EBC" - powiedziała Merkel w wywiadzie dla tygodnika "Die Zeit", dodając, że Draghi jest interesującą i doświadczoną osobą.

Do niedawna Berlin liczył na to, że na czele EBC stanie Niemiec. Zakulisowo forsowano kandydaturę byłego szefa Bundesbanku Axela Webera. Ten jednak nieoczekiwanie ogłosił w lutym, że nie zamierza się starać ani o kolejną kadencję na stanowisku prezesa niemieckiego banku centralnego, ani o funkcję szefa EBC.

>>> Czytaj też: Afera Strauss-Khana namiesza w wyścigu o fotel szefa EBC?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj