PGNiG rozpoczęło techniczne wydobycie gazu łupkowego koło Wejherowa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 września 2011, 05:57
Premier Tusk odwiedził odwiert
Premier Tusk odwiedził odwiert Fot. Adam Warzawa/PAP/DGP
Przeprowadzone badania potwierdzają, że na koncesji Wejherowo potencjalnie mamy znaczne pokłady gazu z łupków – poinformowało wczoraj Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Najlepszy dowód, że pod ziemią jest paliwo, to paląca się od ponad tygodnia flara – płomień na szczycie rury wyprowadzającej gaz na powierzchnię.

Analizy potwierdzają, że surowiec płynący z 3,5 tys. metrów pod ziemią ma bardzo dobre parametry energetyczne, ma małą zawartość azotu i nie ma w nim siarkowodoru.

Nie oznacza to, że już stajemy się gazową potęgą, bo złoże należące do PGNiG wymaga jeszcze wykonania dalszych prac i analiz. Specjaliści przewidują, że w drugim półroczu 2013 r. możliwe będzie rozpoczęcie próbnej eksploatacji, a w 2014 r. ma szansę ruszyć komercyjne wydobycie surowca.

>>> Czytaj też:  Polski gaz łupkowy popłynie w 2014 roku. Będziemy dyktować warunki na rynku

Z coraz większym optymizmem do naszego nowego narodowego bogactwa podchodzi rząd, który jeszcze niedawno traktował szacunki gazowe z dużą rezerwą i studził nadzieje na uniezależnienie się od rosyjskich dostaw. – Jeżeli wszystko zagra jak tu w Lubocinie, bezpieczeństwo gazowe Polski będzie polegało na naszym gazie. Moje pokolenie dożyje tego, że będziemy samodzielni, jeśli chodzi o gaz, i to my będziemy mogli dyktować warunki – mówił w niedzielę Donald Tusk, który odwiedził odwiert pod Wejherowem. Premier snuł plany stworzenia specjalnego funduszu zasilanego wpływami od firm eksploatujących gaz, który w przyszłości miałby „zapewniać bezpieczeństwo polskich emerytur, wspierać gminy i ochronę środowiska”.

>>> Czytaj też: Specjaliści: Polska ma szansę być europejskim liderem gazu z łupków

Polska może mieć największe złoża gazu łupkowego w Europie. W kwietniu amerykańska Agencja ds. Energii (EIA) poinformowała, że do eksploatacji mogą się nadawać pokłady zawierające 5,3 bln m sześc. paliwa. Taka ilość przy obecnym zużyciu mogłaby zaspokoić zapotrzebowanie Polski na gaz przez najbliższych 300 lat.

Poszukiwania tzw. gazu niekonwencjonalnego na terenie Polski prowadzi wielu światowych gigantów paliwowych, doświadczonych przy eksploatacji złóż w USA i Kanadzie, gdzie technologia pozyskiwania gazu zalegającego w łupkach jest wykorzystywana od dawna. Ze 103 koncesji na poszukiwania w Polsce gazów łupkowych do PGNiG należy 15. Znajdują się w pasie od Pomorza przez Mazowsze i Lubelszczyznę do Podkarpacia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj