KE poprosi kraje o dodatkowe środki do budżetu 2012

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 października 2012, 16:56
Studentka z Azji
Studentka z Azji/ShutterStock
KE brakuje pieniędzy na pokrycie kosztów niektórych unijnych programów, w tym programu wymiany studentów Erasmus.

Przewodniczący komisji budżetowej Parlamentu Europejskiego Alain Lamassoure ostrzegł we wtorek, że w tegorocznym budżecie UE zabraknie niebawem środków na pokrycie kosztów kilku unijnych programów, w tym flagowego programu Erasmus, w ramach którego studenci część studiów odbywają za granicą. Narażone na brak środków są też: Europejski Fundusz Społeczny (z którego finansuje się działania promujące zatrudnienie), a także programy finansowania badań i innowacji.

W środę rzecznik KE ds. budżetu Patrizio Fiorilli potwierdził, że "mamy coraz mniej pieniędzy w Erasmusie", ale uspokajał, że większość stypendiów już została wypłacona. Powiedział, że studenci, którym przysługiwało stypendium w okresie od stycznia do września tego roku dostali już 100 proc. wypłat, a ci, którzy mają pobierać stypendia do końca roku, te dostali już "około 70 proc." środków. Średnio na jednego studenta przypada miesięcznie 250 euro.

Ale przyznał, że w tegorocznym budżecie brakuje środków. Przypomniał, że komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski ostrzegał już pod koniec 2011, kiedy rządy wraz z PE przyjęły budżet na 2012 r., że jest on za mały, "znacznie poniżej szacunków przygotowanych przez KE". Przyjęty wówczas po trudnych negocjacjach budżet zakładał wydatki UE wysokości 129 mld euro, czyli o 4 mld mniej niż proponowała KE.

Dlatego KE przedstawi 23 października propozycje "znacznej" nowelizacji budżetu, powiedział Fiorilli. Nie powiedział, o ile dokładnie więcej środków KE wystąpi do państw. Latem zarówno komisarz Lewandowski jak i jego rzecznik mówili o "kilku miliardach euro".

"Nie mogę potwierdzić żadnych liczb, wciąż pracujemy nad nowelizacją budżetu" - powiedział Fiorilli. Wyraził nadzieję, że kraje zgodzą się na zwiększenie swych składek do budżetu, choć nie można ich do tego zmusić.

W środę Fiorilli zauważył, że problemy z budżetem na rok 2012 "będą miały wpływ na negocjacje budżetu na rok 2013". Kraje płatnicy netto już zażądały cięć w wysokości 5 mld euro, co oznacza, że znów może zabraknąć środków. Powtarzanie takiej sytuacji kolejny rok z rzędu działa jak "kula śniegowa" i jest niebezpieczne zwłaszcza dla takich krajów jak Grecja czy Hiszpania, których sytuacja budżetowa nie pozwala na duże opóźnienia w wypłatach z KE.

Lamassoure mówił, że jeśli przywódcy nie zgodzą się na nowelizację budżetu, to do końca roku zabraknie 900 mln euro na wypłaty przewidziane dla Hiszpanii, 600 mln dla Grecji i 400 mln dla Francji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj