Białoruś: co czwarty urzędnik straci pracę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 kwietnia 2013, 18:41
Mińsk, Białoruś
Mińsk, Białoruś/ShutterStock
Na Białorusi o około jedną czwartą zostanie zredukowana liczba urzędników. Przewiduje to dekret podpisany przez prezydenta Aleksandra Łukaszenkę.

Zgodnie z dokumentem, ma dojść do optymalizacji struktury zatrudnienia. Zwalniani urzędnicy na pewien czas zachowają przywileje z dotychczasowej pracy, na przykład będą mogli korzystać z resortowych placówek służby zdrowia.

Do czasu znalezienia nowej pracy, ale nie dłużej niż przez rok, będzie też im przysługiwać odroczenie w spłacie kredytów mieszkaniowych czy roczne zawieszenie opłat za naukę dzieci na płatnych uczelniach.

Redukcje etatów mają nastąpić do 1 lipca. Na razie nie wiadomo ilu dokładnie urzędników straci pracę. Wcześniej premier Białorusi mówił, że chodzi o 13 tysięcy ludzi. Jak się oczekuje, zaoszczędzone pieniądze zostaną przeznaczone między innymi na podwyżki płac dla tych urzędników, którzy pracę zachowają.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: praca
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj