Jak rosyjscy sędziowie dorabiają się fortun

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 maja 2013, 08:59
Rosyjscy sędziowie dorobili się fortun. Tak wynika z raportu opublikowanego przez dziennik "Kommiersant". Gazeta zwraca uwagę przede wszystkim na majątek prezesa Sądu Konstytucyjnego i jego zastępców.

Przewodniczący rosyjskiego Sądu Konstytucyjnego Walery Zorkin zarobił w ubiegłym roku prawie 9,5 miliona rubli, to jest równowartość około 950 tysięcy złotych.

Nieco mniej zainkasował prezes Sądu Najwyższego. Wiaczesław Lebiediew ma za to ma działkę o powierzchni 4 tysięcy metrów kwadratowych i domek letniskowy o powierzchni prawie 600 metrów kwadratowych. Dziennikarze "Kommiersanta" wymieniają również dom w Moskwie o powierzchni ponad 300 metrów kwadratowych i dwa mieszkania.

Rekordowy dochód w ubiegłym roku miała jednak funkcjonariuszka sekretariatu Sądu Konstytucyjnego, sędzia Jelena Krawczenko. Je dochód wyniósł prawie 20 milionów rubli, a więc równowartość około 2 milionów złotych. 

>>> Czytaj też: Ojcowie socjalu, czyli jak się buduje państwo dobrobytu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj