Estonia chce wspólnej elektrowni atomowej z Litwą

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 maja 2013, 16:47
Estonia jest zainteresowana budową elektrowni atomowej na Litwie. Potwierdził to prezydent tego kraju Toomas Hendrik Ilves.

Według estońskich mediów Litwini proponują Estonii 22% udziału w inwestycji, zaś Łotwie 20 %. Udział Litwy ma wynosić 38 %, a japońskiego inwestora strategicznego Hitachi pozostałe 20 procent. 

Koszt budowy szacuje się na 5 miliardów euro. Elektrownia o mocy 1350 MW miałaby rozpocząć pracę najwcześniej w 2020 r. Warunkiem jest podpisanie umowy przez wszystkich zainteresowanych jeszcze w tym roku. 

Energia elektryczna z tej elektrowni ma pozwolić Litwie i Łotwie uniezależnić się od dostaw rosyjskich. Zwiększyłaby też zasoby energetyczne Estonii połączonej już podmorskim kablem z Finlandią. 

Litwa do 2009 r. nie miała problemów energetycznych dysponując postradziecką elektrownią atomową w Ingalinie. Siłownię wyłączono jednak 4 lata temu ze względów bezpieczeństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: energetyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj