Nielegalni bukmacherzy wygrywają z legalnymi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 lipca 2013, 12:07
Obroty legalnych bukmacherów w I kw. to 167 mln zł, nielegalnych 1,32 mld zł. 

Obroty polskiej legalnej branży bukmacherskiej w internecie w I kw. 2013 r. wyniosły 37,36 mln zł, a łącznie z punktami "naziemnymi" - 167 mln zł, poinformował prezes Star-Typ Sport Zaklady Wzajemne (STS) Mateusz Juroszek. Według niego, obroty firm nielegalnych w tym okresie to 1,32 mld zł. 

"Dane te dotyczą trzech firm - STS, Fortuna oraz Millenium, które łącznie posiadają ponad 1000 punktów naziemnych. Obecnie internet stanowi ok. 22% obrotów branży, ale ten rodzaj zakładów będzie rósł" - powiedział Juroszek na spotkaniu prasowym. 

Według niego, nielegalne zakłady, czyli oferowane przez spółki działające bez zezwolenia resortu finansów i zarejestrowane za granicą, wygenerowały 1,32 mld zł przychodów. Dodatkowo oficjalnie funkcjonujące podmioty płacą 12-proc. podatek obrotowy, co oznacza, że płacą go nawet, jeśli przegrywają i ponoszą straty. Natomiast nielegalni nie płacą nic. 

"W efekcie do budżetu w I kw. legalni bukmacherzy odprowadzili 4,36 mln zł podatków. Dodatkowo, zatrudniając kilka tysięcy pracowników, opłacamy np. ZUS i inne obowiązkowe opłaty" - podkreślił prezes STS. 

Dlatego trzech bukmacherów zrzeszonych w Stowarzyszeniu Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich wnioskuje o zmianę regulacji podatkowych, które pozwolą im na skuteczne rywalizowanie z firmami zarejestrowanymi w rajach podatkowych. 

"Proponujemy wprowadzenie 25-proc. podatku od dochodu, z czego 30% trafiałoby bezpośrednio do związków sportowych. Także wzorem innych krajów Europy stworzenie rejestru stron niedozwolonych i blokowanie do nich dostępu" - wyliczył Juroszek. 

Prezes STS dodał, że propozycje zmian trafiły już na ręce polityków oraz parlamentarzystów. Liczy, że uda się ich przekonać do uregulowania rynku, dzięki czemu możliwe byłby nawet rejestrowanie firm zagranicznych w Polsce. 

"Gdyby wprowadzić to rozwiązanie i, zakładając, że nielegalni zarejestrowaliby się w Polsce, to wpływy do budżetu wyniosłyby 101,7 mln zł, a do związków sportowych trafiłoby 30,5 mln zł. Te szacunki dotyczą tylko zakładów on-line, czyli opodatkowania naszych ponad 37 mln zł oraz 1,3 mld zł bukmacherów nielegalnych" - obliczył Juroszek. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Tematy: usługiprawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj