Pentagon tnie wydatki kosztem amerykańskiego wojska

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 stycznia 2014, 07:12
Pentagon. źródło Flickr, fot. gregwest98 (licencja Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0))
Pentagon. źródło Flickr, fot. gregwest98 (licencja Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0))/Inne
 Departament Obrony postanowił skrócić o jedną trzecią listę miejsc, za przebywanie w których żołnierze otrzymują tzw. "danger pay", czyli dodatek za niebezpieczną pracę.

Dzięki temu roczne wydatki państwa mają zmaleć o około 100 milionów dolarów.

W sumie spis "odchudzono" o 20 pozycji. Usunięto z niego między innymi takie państwa jak Arabia Saudyjska, Bahrajn, Kuwejt, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Na liście pozostały jednak wciąż niebezpieczne Afganistan, Irak, Jordania i Turcja. Dodatki otrzymają także żołnierze przebywający na morzu w pobliżu Somalii, gdzie aktywni są wciąż piraci. Nie usunięto także Guantanamo, Kuby, Izraela czy Azerbejdżanu.

Rzecznik Pentagonu powiedział w rozmowie z dziennikarzami, że w 2012 roku Departament Obrony wydał na "danger pay" niemal 500 milionów dolarów, które otrzymało prawie 195 tysięcy mundurowych. Po zmianach, liczba osób otrzymujących dodatkowe wynagrodzenie zmniejszy się o 50 tysięcy.

>>> Polecamy wywiad z Tomaszem Siemoniakiem: Nasz atut to ponad 100 mld zł, które wydamy do 2022 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj