Tusk o sytuacji na Ukrainie: Świat stanął na krawędzi konfliktu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 marca 2014, 17:59
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk/Newspix
Szef polskiego rządu ostrzega przed czarnym scenariuszem w sprawie Ukrainy. Donald Tusk podkreślił, że Europa i świat nie będą tolerowały aktów agresji. Zaznaczył, że Kijów zasługuje na pełne międzynarodowe wsparcie. Szczególnie w momencie, gdy zagrożona jest integralność terytorialna.

Premier w ten sposób skomentował zgodę Rady Federacji Rosji na wysłanie armii rosyjskiej na teren Ukrainy. Z prośbą w tej sprawie zwrócił się do deputowanych prezydent Władimir Putin. Jak argumentował, chodzi o ochronę rosyjskich obywateli na Krymie.

Donald Tusk podkreślił, że Polacy muszą pokazać dziś solidarność. Ten historyczny moment będzie, według premiera, testem prawdy i na długie lata będzie rzutował na relacje w naszej części świata.

Według premiera, w aspekcie ostatnich dramatycznych wydarzeń, Ukraina zachowuje się bardzo odpowiedzialnie i to nie władze w Kijowie prowokują konflikt. Jak mówił podczas konferencji prasowej, dziś zadaniem wspólnoty międzynarodowej jest skuteczne wywarcie presji na tych, którzy chcieliby ingerować w sposób brutalny na Ukrainie. "Będę apelował do naszych partnerów, by presję na rzecz utrzymania pokoju wywierano na Rosję, bo ten aktor wydarzeń zdaje się być zainteresowany niestabilną sytuacją w tej części świata"- mówił premier. Donald Tusk podkreśla, że nie wszyscy w Europie zdają sobie jeszcze sprawę z powagi sytuacji i ryzyka, przed jakim ten region stanął.

Donald Tusk będzie wnioskował o zwołanie jak najszybciej Rady Europejskiej w sprawie sytuacji na Ukrainie. "Wraz z prezydentem chcemy też zwołania Rady Północnoatlantyckiej"- dodał premier. "Wiem, że będę musiał przełamywać opory u naszych partnerów w Europie"- zaznaczył. Jednak zdaniem Donalda Tuska Europa musi być obecnie wyjątkowo zgodna i jednolita w działaniach.

>>> Polecamy: Rosja dąży do federalizacji Ukrainy. Otwarty konflikt zbrojny jest możliwy

MSZ apeluje do Polaków o szczególną ostrożność

Polskie MSZ apeluje do rodaków przebywających na Ukrainie o zachowanie szczególnej ostrożności. To w związku z ostatnimi wydarzeniami na Krymie oraz demonstracjami w miastach wschodniej Ukrainy. Resort spraw zagranicznych zastrzega też, że dalszy rozwój wypadków w tym regionie jest nieprzewidywalny.

Ja czytamy w komunikacie polskiego MSZ, zasadne jest powstrzymanie się od planów podróży na Ukrainę, jeśli nie jest ona niezbędna. Jednocześnie resort stanowczo odradza podróżowania do następujących obwodów Ukrainy: charkowskiego, chersońskiego, dniepropietrowskiego, donieckiego, ługańskiego, mikołajowskiego, odeskiego, zaporoskiego, Autonomicznej Republiki Krymu oraz miasta Sewastopol. Polacy przebywający w tych regionach powinni zachować szczególną ostrożność i ograniczyć poruszanie się do bezpośredniego sąsiedztwa swoich domów i miejsc pracy.

Wszystkie osoby przebywające w wymienionych obszarach powinny zgłosić swój pobyt w systemie e-konsulat. Z kolei w razie wątpliwości co do sytuacji bezpieczeństwa powinny kontaktować się bezpośrednio z konsulatami w Charkowie, Doniecku, Odessie i Sewastopolu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj