Wschód Polski może stać się nowym zagłębiem węgla

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 marca 2014, 14:32
Lubelskie Zagłębie Węglowe może przejąć od Śląska funkcję centrum wydobycia węgla kamiennego w Polsce. Potrzebne są jednak miliardowe inwestycje.

Co jest głównym źródłem energii w Polsce? Odpowiedź na to pytanie przez najbliższych kilkadziesiąt lat się nie zmieni – węgiel. A skąd pochodzi? W coraz mniejszym stopniu ze Śląska. Mówiąc o przyszłości surowca, i eksperci, i inwestorzy coraz częściej zerkają na wschód kraju.

– Bez inwestycji nie ma szans na istnienie polskiego górnictwa. A najłatwiej inwestuje się w nowe obszary eksploatacji – mówił podczas Kongresu Węglowego DGP Mirosław Taras, były prezes spółki Lubelski Węgiel Bogdanka. – Przyszłość należy do nowych projektów typu green field, zlokalizowanych na nowych, efektywnych złożach, takich jak w Lubelskim Zagłębiu Węglowym (LZW), gdzie warunki geologiczno-górnicze są o wiele korzystniejsze niż na Śląsku – dodał.

Według Państwowego Instytutu Geologicznego na LZW jest 11 udokumentowanych złóż węgla kamiennego o zasobach wynoszących 9272 mln ton. Tylko jedno złoże, o zasobności 811 mln ton, jest zagospodarowane. Górnośląskie Zagłębie Węglowe ma 125 udokumentowanych złóż o łącznych zasobach wynoszących 35 872 mln ton, a zagospodarowanych jest tam 47 złóż o zasobności 16 041 mln ton. Teoretycznie przewaga Śląska jest duża. Wynika z tego, że złoża węgla na Śląsku są dużo lepiej przebadane. Na razie.

Zdaniem Mirosława Tarasa śląskie górnictwo będzie ograniczać i wygaszać działalność. – Złoża na Śląsku są u schyłku eksploatacji. Ciężar górnictwa będzie się przenosił na Lubelszczyznę – ocenia.

– Śląskie kopalnie muszą wydłużyć efektywny czas pracy i zwiększyć wydajność, choć w warunkach górniczo-geologicznych, jakie mamy na Śląsku, nie osiągniemy wydajności kopalni Bogdanka – powiedział wiceprezes Kompanii Węglowej Piotr Rykala.

>>> Czytaj też: PGNiG odkryło ogromne złoża gazu na Podkarpaciu i w Wejherowie

Dziś w Lubelskim Zagłębiu Węglowym działa jedna kopalnia Bogdanka, która w ub.r. wydobyła 8,35 mln ton węgla energetycznego, co stanowiło blisko 11 proc. wydobycia krajowego. Podczas gdy większość polskich kopalni ogranicza wydobycie, Bogdanka w tym roku chce je zwiększyć do 9,3–10 mln ton. To, co najbardziej wyróżnia tę kopalnię na tle polskiego górnictwa, to wyniki finansowe. W 2012 r. zarobiła na czysto blisko 290 mln zł przy przychodach wysokości 1,8 mld zł. Największa polska grupa górnicza, Kompania Węglowa, odnotowała w  tym czasie 164 mln zł zysku przy przychodach na poziomie 11 mld zł, a Katowicki Holding Węglowy wypracował w 2012 r. ponad 58,4 mln zł zysku netto przy przychodach 3,6 mld zł.

Kongres Górniczy DGP odbył się 25 lutego br. w Katowicach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj