Indie kupiły dwa razy więcej ropy z Rosji. Pomogła decyzja USA

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
dzisiaj, 11:57
Indie kupiły dwa razy więcej ropy z Rosji. Pomogła decyzja USA
Indie kupiły dwa razy więcej ropy z Rosji. Pomogła decyzja USA/Shutterstock
W marcu Indie znacząco zwiększyły zakupy rosyjskiej ropy. Wolumen importu się podwoił, a jego wartość wzrosła niemal czterokrotnie. Jak podaje Nikkei Asia, wpływ na tę decyzję ma sytuacja związana z wojną w Iranie oraz czasowe złagodzenie przez USA sankcji dotyczących zakupu tego surowca.

Ogromny wzrost ilości importowanej ropy z Rosji

Jak wynika z cytowanego przez Nikkei Asia raportu fińskiego think tanku Centre for Research on Energy and Clean Air, wartość surowca sprowadzonego przez Indie z Rosji wyniosła w zeszłym miesiącu 5,3 mld euro.

„Największą zmianę odnotowano w imporcie państwowych rafinerii z Rosji, w przypadku których zaobserwowano ogromny wzrost o 148 proc.” – podała organizacja.

W marcu Indie ustąpiły pod względem ilości tego surowca kupionego w Rosji tylko Chinom, które nabyły 51 proc. całego rosyjskiego eksportu.

Rosyjskie dostawy pozostaną dla Indii "kluczowe"

Indie importują ok. 90 proc. ropy. Po faktycznym zablokowaniu pod koniec lutego cieśniny Ormuz państwo straciło dostęp do znacznej części bliskowschodniej ropy. Jak oceniła cytowana w tekście Prerna Gandhi z instytutu Vivekananda International Foundation, rosyjskie dostawy „pozostaną absolutnie kluczowe, ponieważ Indie mają bardzo niewiele alternatyw pozyskiwania energii w wymaganych wolumenach na trasie omijającej Ormuz”.

Atak USA i Izraela na Iran

Ten szlak wodny został zablokowany przez Iran w odwecie za rozpoczęte 28 lutego naloty USA i Izraela na ten kraj.

Zakup surowca z Rosji dodatkowo ułatwia decyzja Stanów Zjednoczonych o przedłużeniu do 16 maja zwolnienia z sankcji na zakup rosyjskiej ropy.

Przed rozpoczęciem pełnoskalowej wojny Rosji przeciw Ukrainie w 2022 r. rosyjska ropa stanowiła zaledwie 0,2 proc. całości dostaw surowca do Indii, jednak po jej wybuchu zdominowała ten kierunek – podkreśla Nikkei Asia.

Krzysztof Pawliszak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj