Ukraińcy wyłączyli trzy rafinerie w tydzień. Kreml obawia się kryzysu paliwowego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 11:37
atak dronów ropa naftowa Rosja wojna w Ukrainie
Ukraińcy wyłączyli trzy rafinerie w tydzień. Kreml obawia się kryzysu paliwowego/X.com
Sobotni atak ukraińskich dronów spowodował wstrzymanie przerobu ropy naftowej w rafinerii w Syzraniu na południu Rosji. To już trzecia rafineria, która musiała przerwać pracę w tym tygodniu w wyniku uderzeń bezzałogowców. Kreml obawia się wybuchu kolejnego kryzysu paliwowego.

Rafineria w Syzraniu wstrzymuje pracę

Rafineria w Syzraniu, należąca do koncernu Rosnieft, która może przerabiać 8,5 mln ton ropy naftowej rocznie, plasuje się tuż za pierwszą dziesiątką największych tego typu zakładów w Rosji. Według informatorów agencji Reuters atak ukraińskich dronów spowodował wstrzymanie pracy instalacji wstępnej destylacji ropy AVT-6. Odpowiada ona za 71 proc. zdolności produkcyjnych rafinerii, czyli około 17,1 tys. ton dziennie.

Jedno ze źródeł Reutersa doprecyzowało, że naprawa nie powinna potrwać długo – od jednego do dwóch tygodni. – Uszkodzenia nie są poważne: dotyczą głównie urządzeń pomocniczych i instalacji przesyłowych. Powinny zostać szybko usunięte – zapewnił rozmówca.

Rafineria w Syzraniu w ubiegłym roku wyprodukowała 800 tys. ton benzyny i 1,5 mln ton oleju napędowego.

To już trzecia rafineria "wyłączona" przez ukraińskie drony

To trzecia rafineria, która musiała przerwać pracę w tym tygodniu w wyniku uderzeń ukraińskich bezzałogowców. 16 kwietnia wstrzymano pracę rafinerii w Tuapse, również należącej do Rosnieft, która utraciła możliwość wysyłki produktów przez port w Tuapse. Zakład był dwukrotnie atakowany – 16 i 20 kwietnia – w wyniku czego w porcie zapaliły się zbiorniki paliwowe, a infrastruktura została uszkodzona.

Z kolei 18 kwietnia wstrzymano pracę rafinerii w Nowokujbyszewsku, niedaleko Syzrania, gdzie awaryjnie wyłączono obie instalacje wstępnej destylacji ropy.

Kreml obawia się kryzysu paliwowego. Zaostrzył kontrolę

Łącznie od początku roku co najmniej sześć rosyjskich rafinerii wstrzymywało produkcję paliw po atakach dronów. Wśród nich znalazły się m.in. rafineria NORSI w Kstowie (obwód niżnonowogrodzki) oraz rafineria KINEF w Kiriszach (obwód leningradzki), należące do pięciu największych zakładów tego typu w Rosji pod względem mocy przerobowych.

W obliczu ryzyka nowego kryzysu na rynku benzyny, który może wystąpić tuż przed sezonem siewnym, rząd Federacji Rosyjskiej zdecydował się zaostrzyć kontrolę nad rafineriami. Od teraz będą one otrzymywać z ministerstwa energetyki wiążące plany produkcji i dostaw paliw, a także utrzymywać wzrost cen na stacjach paliw na poziomie nieprzekraczającym inflacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj