Propozycja Paryża zakłada możliwość czasowego rozmieszczania elementów sił strategicznych u europejskich sojuszników, co zdaniem Francji ma wzmocnić odstraszanie. Z perspektywy Kremla takie działania są jednak postrzegane jako eskalacja i element rozbudowy potencjału nuklearnego NATO.
Francuskie pociski jądrowe nad Europą. Rosja grozi palcem Polsce
Do planów Francji odniósł się wiceszef rosyjskiego MSZ Aleksandr Gruszko. W rozmowie z Russia Today podkreślił, że rosyjskie siły zbrojne będą musiały uwzględnić nowe okoliczności przy aktualizacji listy priorytetowych celów na wypadek konfliktu. Jego zdaniem działania Paryża nie zwiększą bezpieczeństwa Europy, lecz mogą je osłabić, ponieważ – jak stwierdził – nie towarzyszą im „żelazne gwarancje” dla sojuszników.
– Oczywiste, że nasze wojsko zwróci szczególną uwagę na tę kwestię w kontekście aktualizacji listy priorytetowych celów na wypadek poważnego konfliktu. W rezultacie, zamiast deklarowanego przez Francję wzmocnienia obrony swoich sojuszników, którym, nawiasem mówiąc, nie oferują żadnych żelaznych gwarancji. Bezpieczeństwo tych krajów w rzeczywistości zostaje osłabione – powiedział Gruszko.
Parasol atomowy nad Polską. Francja nadepnęła Rosji na odcisk
Inicjatywa francuskiego prezydenta została ogłoszona na początku marca i obejmuje zarówno zwiększenie liczby głowic jądrowych, jak i rozszerzenie współpracy z wybranymi państwami europejskimi. Macron zaznaczył, że podobnie jak w przypadku okrętów podwodnych, francuskie samoloty zdolne do przenoszenia broni jądrowej mogłyby być rozmieszczane na terenie Europy. Gotowość udziału w programie wyraziło kilka państw.
Temat ten był również omawiany podczas wizyty francuskiego prezydenta w Warszawa, gdzie odbył się polsko–francuski szczyt międzyrządowy. Macron spotkał się tam z premierem Donaldem Tuskiem, a rozmowy dotyczyły m.in. wspólnych ćwiczeń wojskowych oraz potencjalnego objęcia europejskich partnerów francuskim „parasolem nuklearnym”. Według Politico, inicjatywa ta ma być jednym z elementów budowania większej autonomii strategicznej Europy.
Koniec kontroli zbrojeń zwiększa napięcia. Rosja stawia warunki
Sytuację komplikuje także wygaśnięcie traktatu New START, który przez lata ograniczał arsenały nuklearne Stanów Zjednoczonych i Rosji. Brak obowiązującego porozumienia kontrolnego tworzy lukę w globalnym systemie bezpieczeństwa w momencie, gdy świat mierzy się z konfliktami m.in. w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie.
Aleksandr Gruszko twierdzi, że ewentualny przyszły dialog na temat broni jądrowej musi uwzględniać łączny potencjał NATO, w tym arsenały Francji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.
