Bez szans na koniec walk w Strefie Gazy. W konflikcie zginęło 307 osób

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lipca 2014, 09:19
Atak Izraela na Strefę Gazy, 27 grudnia 2008 r. Foto: CNN/AFP
Atak Izraela na Strefę Gazy, 27 grudnia 2008 r. Foto: CNN/AFP/Inne
Nie widać szans na zakończenie wojny Izraela z Hamasem w Strefie Gazy. Od początku izraelskiej operacji „Obronny Brzeg” zginęło już 307 Palestyńczyków i dwóch Izraelczyków.

Liczba ofiar znacząco wzrosła po nocnych nalotach izraelskich myśliwców na Gazę. Wysiłki mediatorów na razie nie przyniosły rezultatów.

Jak relacjonuje ze Strefy Gazy specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, poranek przywitał mieszkańców kolejnymi nalotami. Nad Gazą cały czas latają myśliwce i drony, a co jakiś czas słychać kolejne eksplozje.

W nocy w bombardowaniach zginęło co najmniej 26 osób, w tym 8-osobowa rodzina. W bezpośrednich starciach z bojówkami Hamasu rannych zostało trzech izraelskich żołnierzy. Od dwóch dni Izrael prowadzi już nie tylko naloty, ale także operację na lądzie.

Sytuacja w Gazie jest dramatyczna. ONZ alarmuje, że większość ofiar to cywile. Lekarze przypominają, że rośnie liczba zabitych dzieci. „Choćby niedawno zginęło czterech Palestyńczyków, którzy grali w piłkę na plaży. Nie zrobili nikomu nic złego, a zostali zmasakrowani przez izraelską armię” - mówi wysłannikowi Polskiego Radia norweski lekarz Matz Gilbert, który pracuje jako wolontariusz w szpitalu Szifa w Gazie.

W rozmowy o zawieszeniu broni włączył się Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki Mun, który jest na Bliskim Wschodzie. O rozejm zaapelowała też szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton, ale wiele wskazuje na to, że do zawieszenia broni droga jest jeszcze daleka.

Przeciwko wojnie w Gazie protestują także Palestyńczycy mieszkający na Zachodnim Brzegu. W nocy doszło do starć podczas demonstracji w Hebronie i Betlejem.

Bezpośrednie starcia

Izraelscy żołnierze i bojownicy Hamasu starli się w bezpośredniej walce na granicy z Gazą. To pierwszy, potwierdzony przypadek takiej konfrontacji w czasie prowadzonej przez Izrael operacji „Obronny Brzeg”. Jest też kolejna ofiara wojny po stronie izraelskiej.

Jak informuje z Gazy specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, grupa bojowników Hamasu prawdopodobnie przedostała się na teren Izraela przez podziemny tunel. Po wyjściu z niego islamiści zaczęli strzelać do znajdujących się w pobliżu izraelskich żołnierzy. Jeden z bojowników zginął, a kilku żołnierzy zostało rannych. To właśnie zniszczenie podziemnych tuneli jest jednym z najważniejszych założeń prowadzonej przez Izrael operacji w Gazie. Do tej pory wojsko zniszczyło 13 takich tuneli.

Hamas cały czas odpowiada wystrzeliwanymi z Gazy rakietami. Pocisk, który spadł dzisiaj na miasto Dimona, zabił jednego Izraelczyka i ranił czterech innych. Tym samym liczba ofiar konfliktu po stronie izraelskiej wzrosła do trzech.

>>> Polecamy: Zestrzelenie malezyjskiego samolotu nad Ukrainą - dzień po katastrofie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj